Ewa Juszko-Pałubska: Nie wierzyłam w niesprawiedliwość sądu – odc. 1

Ewa Juszko-Pałubska bardzo niechętnie udziela wywiadów. Ostatni, na który dała się namówić pochodzi z grudnia 2011 roku i powstał tylko dlatego, że rozmówczynią pani mecenas była przyjaciółka jej córki Moniki – podobnie jak mama praktykującego adwokata – zatrudniona w portalu „interia.pl”.

Ten projekt miałem w głowie już od dłuższego czasu, a przekonanie o potrzebie jego zarejestrowania wzmocnione zostało w kwietniu 2016 r., wkrótce po tym, jak Ewa Juszko-Pałubska otrzymała Krzyż Wolności i Solidarności (> link)

Nim jednak do tego doszło, powstał zapis wywiadu, jaki mnie i Pawłowi Reisingowi udzielił Andrzej Słowik – łódzki działacz pierwszej „Solidarności”. Tę trzyczęściową rozmowę „Gazeta Trybunalska” zamieściła w sierpniu br.: > „Andrzej Słowik: Ktoś obawiał się tego – odc. 1”.

To między innymi ten materiał sprawił, że drzwi mieszkania mecenas Juszko-Pałubskiej otworzyły się dla naszej redakcji, a my obdarzeni zostaliśmy kredytem zaufania. Przeprowadzenie rozmowy zaproponowałem Zbigniewowi Rutkowskiemu, który przyjął ten pomysł z radością. Sam wybrałem rolę producenta. Pierwsze spotkanie z bohaterką wywiadu miało miejsce 5 grudnia.

Poprosiłem panią mecenas o napisanie aktualnej notki biograficznej. Niech jej początek będzie wstępem do pierwszej części opowieści o minionym czasie:

Urodziłam się w Szczecinie, gdy miałam 4 lata przeprowadziliśmy się do Piotrkowa Tryb., gdzie do chwili obecnej mieszkam. Skończyłam Szkołę Podstawową nr 5, która mieściła się w Al. Bieruta (obecnie Al. 3 Maja). Potem ukończyłam II LO tzw. Zrzeszenie, obecnie przy ul. Żeromskiego. Studiowałam na Uniwersytecie Łódzkim w Łodzi na Wydziale Prawa. Zdałam na aplikację sądową (2 lata aplikacji w Sądzie Wojewódzkim w Łodzi – Ośrodek Zamiejscowy w Piotrkowie Tryb.) zakończoną egzaminem sędziowskim i 3 lata aplikacji adwokackiej w Radzie Adwokackiej w Łodzi zakończonej egzaminem adwokackim. I tak zostałam adwokatem w Zespole Adwokackim w Piotrkowie Tryb. i jestem nim (z 9-letnią przerwą) do dnia dzisiejszego i staram się pomagać ludziom…

 

→ (mb)

26.12.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

12
15

2 thoughts on “Ewa Juszko-Pałubska: Nie wierzyłam w niesprawiedliwość sądu – odc. 1

  • 27/12/2016 at 14:28
    Permalink

    Postać tragiczna i nie do końca doceniona w Piotrkowie Trybunalskim. Opuszczona przez przyjaciół (sarkazm, ironia) piotrkowskich w czasie kiedy najbardziej tego potrzebowała. Pomogła wielu, a Jej pomogło hm…. niewielu. Dobrze, że dokumentujecie wspomnienia tego rodzaju ludzi. A jest wiele jeszcze do wspominania wielu ludzi. Mam nadzieję, że będziecie tę pracę mozolnie kontynuować.

    8

    5
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.