Piotrków Trybunalski: śmierć we mgle

Na obrzeżach Piotrkowa Trybunalskiego znajduje się ulica Graniczna. Jak sama nazwa wskazuje oddziela ona miasto od sąsiedniej gminy. W jej wschodniej części, pomiędzy ulicami Glinianą i Przemysłową znajduje się strzeżony przejazd kolejowy.

We wtorek, 8 listopada przed godziną 7. rano jak zawsze przejeżdżały tamtędy samochody. W powietrzu wisiała gęsta mgła, która w bardzo poważnym stopniu ograniczała widoczność, więc pojazdy posuwały się wolno i ostrożnie.

W tym samym czasie na peronie dworca w centrum Piotrkowa do pociągu pasażerskiego InterCity „Reymont” relacji Łódź Kaliska – Kraków Główny pospiesznie wsiadali pasażerowie. Nie było ich wielu, w całym składzie znalazło się w sumie około 40 osób.

Następny przystanek zaplanowano dopiero w Radomsku. W linii prostej to około 42 km, aby pokonać tę odległość, według rozkładu jazdy, pociąg potrzebuje mniej niż 25 minut, co daje średnią prędkość 101 km/h, a to z kolei oznacza, że w niektórych miejscach „Reymont” musi pędzić więcej niż 120 km/h. Pociąg jest nowy, wygodny, bezpieczny.

Zgodnie z planem wyrusza ze stacji Piotrków Trybunalski. Po minięciu rozjazdów przy ul. Roosevelta nabiera prędkości. 2 kilometry dalej przed oczyma maszynisty na ułamek sekundy z gęstej jak śmietana mgły wyłania się rozmyty kształt samochodu…

wypadek_kolej_mapa
Miejsce zdarzenia. Kliknij, aby powiększyć.

Dyżurny Komendy Miejskiej Policji otrzymuje zgłoszenie około godziny 7. Ruch pociągów zostaje wstrzymany, jest to standardowa procedura. Kiedy na miejsce przyjeżdża pierwszy patrol policji są tam już strażacy i pogotowie ratunkowe. Radio RMF podaje informację o wypadku, na feralny przejazdy docierają funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei, śledczy, prokurator, ekipy techniczne, reporterzy TVN24… Redakcje błyskawicznie przekazują sobie tę tragiczną informację.

Rozpoczynają się oględziny miejsca zdarzenia, służby przesłuchują dróżnika, na szczęście jest trzeźwy. Do emerytury brakuje mu 7 lat. Do pracy w dawno nie remontowanej budce przyszedł na godzinę 6. Sygnalizacja jest sprawna, podobnie opuszczane bariery, przejazd jest prawidłowo oznaczony.  Jednak z niewiadomego jeszcze powodu w chwili przejazdu pociągu na torach znajdował się wysłużony nissan sunny prowadzony przez mężczyznę w średnim wieku, który na godzinę 7. zmierzał do pracy w pobliskim browarze…

Zdjęcia, które prezentujemy zostały zrobione pomiędzy godz. 11 a 12, gdy trwały bardzo szczegółowe oględziny miejsca wypadku. Wcześniej do podstawionego składu przesiedli się pasażerowie „Reymonta”, nikomu nic się nie stało. Wrak samochodu został wydobyty z czoła pociągu i zabezpieczony pianą gaśniczą przez wóz strażacki, który przyjechał po torach od strony Rozprzy…

O przyczynach wypadku poinformujemy w chwili, kiedy zakończy się prokuratorskie śledztwo. W tego typu przypadkach unikamy przedstawiania domysłów i spekulacji. Odpowiedzialność za słowo jest ważniejsza niż news spisany na kolanie.

→ (mb)

9.11.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• czytaj także: > „9 października 1962 r.: śmierć w Szczecinie, śmierć w Moszczenicy”

 

 

2
2

One thought on “Piotrków Trybunalski: śmierć we mgle

  • 09/11/2016 at 23:46
    Permalink

    Boże drogi może chociaż te zdjęcia sprawią, że każdy z nas będzie zachowywał szczególną uwagę na przejazdach kolejowych – tych strzeżonych i niestrzeżonych.

    3

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.