Dwa oblicza II Rzeczypospolitej

Wczesnym rankiem 10 listopada 1918 roku, w mglisty i zimny dzień na Dworzec Główny w Warszawie wjechał pociąg z Magdeburga.

Wysiadł z niego Józef Piłsudski, kilka dni wcześniej wypuszczony przez Niemców z twierdzy magdeburskiej. Na peronie witała go garstka zebranych, wśród nich książę Zdzisław Lubomirski, członek Rady Regencyjnej.

Niemcy zadbali oto, aby ten przyjazd odbył się w wielkiej tajemnicy. Następnego dnia, 11 listopada, Rada Regencyjna oddała w ręce brygadiera J. Piłsudskiego władzę nad wojskiem. 12 listopada powierzono mu misję utworzenia rządu i mianowano Naczelnym Wodzem.

Tak rozpoczęła się II Rzeczpospolita. Nie wiadomo, dlaczego właściwie 11 listopada wybrano na Święto Niepodległości. Gdyby to było 10 lub 12 listopada, też nic by się nie stało. Może dlatego tak rozstrzygnięto, że prawie przez cały ten okres dwudziestolecia było to jedynie święto wojskowe i dopiero ustawą z dn. 23 kwietnia 1937 roku wprowadzono tę datę, jako święto państwowe, pewnie po to, by dodatkowo uczcić nieżyjącego już wówczas marszałka Piłsudskiego.

W 1945 r. zostało zlikwidowane na rzecz 22 lipca. Powróciło znów w 1989 roku jako Narodowe Święto Niepodległości. Trudno w krótkim tekście opowiedzieć jak do tego doszło, że Polska po 123 latach niewoli odzyskała niepodległość i nie sposób wymienić, wszystkich ważnych wydarzeń, jakie miały miejsce w ciągu jej dwudziestoletniego trwania, aż do katastrofy wrześniowej 1939 roku.

O historii II Rzeczypospolitej w okresie PRL oficjalnie można było mówić wyłącznie źle, a słowo sanacja było słowem wręcz obraźliwym. Ale w zaciszach domów inteligenckich i w wydawnictwach podziemnych rosła legenda tamtego czasu. Kupienie na bazarze przedwojennej książki o marszałku wymagało posiadania sporej gotówki w portfelu. Spychano w cień wszystkie niechlubne sprawy z tego okresu, wydobywano i polerowano natomiast jasne strony tamtej rzeczywistości.

Tak rósł, wbrew władzom komunistycznym, mit niezwykłego państwa, szczęśliwego i niestety, na zawsze umarłego. Niewątpliwym i imponującym osiągnięciem było scalenie trzech zaborów w jednolity organizm, o takim samym systemie prawnym. Były i inne sukcesy, jak choćby zatrzymanie nawały bolszewickiej na Europę w słynnej bitwie pod Warszawą. Piłsudski odegrał w tym starciu decydującą rolę, niezależnie od tego kto był autorem okrążenia Armii Czerwonej, bo to on podejmował ostateczne decyzje i na nim spoczywała cała odpowiedzialność za zwycięstwo lub klęskę.

Lecz to jedna z twarzy II Rzeczpospolitej. Była i inna. Polska ówczesna to kraj biedny. Państwa zachodnie nie chciały udzielać nam kredytów. Piłsudski interesował się prawie wyłącznie sprawami zagranicznymi, uzbrojeniem i samą armią. Sprawy ekonomiczne zupełnie go nie obchodziły. Rzadko przyjmował ministrów zajmujących się tymi zagadnieniami. Owszem, było wielu, którzy wzbogacili się na nowym państwie. Również częściowo Żydzi, stąd i antysemityzm, głównie na podłożu ekonomicznym. Zamożni obywatele stanowili jednak zdecydowaną mniejszość. Kilkanaście lat temu czytałem pracę magisterską, o przedwojennej wsi Mąkolice, leżącej niedaleko Piotrkowa, pomiędzy Woźnikami a Bogdanowem. Autor tej pracy stwierdził na podstawie badań, że była to najbiedniejsza wieś w województwie łódzkim.

Mogę coś o tym powiedzieć, bo z tej wsi pochodzą moi dziadkowie ze strony matki i sama matka, urodzona w 1925 roku. Babka pamiętała jeszcze czasy carskie. Zatrudniono ją w kuchni miejscowego dworu. Nie dość, że nie pracowała ciężko, to jadła to samo, co jedli właściciele i w dodatku otrzymywała pensję w złotych, carskich rublach.

Dziadek był gajowym, chodził ze strzelbą po lesie, albo zaprzęgał konie do powozu i woził dziedzica, a to do kościoła, do sąsiadów lub do miasta. Te złote czasy dla nich skończyły się wraz z nastaniem wolnej Polski. Ziemie dworskie rozparcelowano pomiędzy chłopów, moi dziadkowie z czwórką dzieci otrzymali 4 hektary kiepskiej ziemi, na której rosły jedynie ziemniaki i żyto.

Nie mieli gdzie mieszkać, sklecili więc jakiś drewniany, jednoizbowy domek, w odległości ok. dwóch kilometrów od pola. Tę odległość pokonywała cała rodzina, w tym moja matka, dziecko jeszcze, z workami ziemniaków na plecach. Większy dom, też drewniany, kryty słomianą strzechą, ale tuż obok swojej ziemi, dziadkowie postawili dopiero niedługo przed wojną.

Pamiętam jeszcze ten dom, z niewielkim ogródkiem, kiedy jako kilkuletnie dziecko przyjeżdżałem latem z dużego miasta na wieś. Babka zmarła w latach siedemdziesiątych i do końca nie mogła odżałować pięknych, carskich czasów.

Tak więc II Rzeczpospolita miała i taką twarz, biedną i okrutną. Moja matka skończyła 4 klasy szkoły podstawowej i z trudnością się podpisywała, ale przeczytała w swoim życiu jedną książkę, którą jej posunąłem, powieść Jacka Londona. O dziwo, podobała jej się. Nie przeczę, że literatura przed wojną stała na wysokim poziomie, podobnie było z malarstwem i teatrem. Pojawiły się pierwsze filmy, mieliśmy własne gwiazdy, powstało radio.

Skontrastowałem w tym opisie, jakby dwa oblicza odzyskanej po ponad 100 latach wolnej Polski. Dobrobyt, luksusowe restauracje, kabarety, teatry, kawiarnie literackie z jednej strony, z drugiej nędza, bieda, fatalne warunki mieszkaniowe, ciężka, wyniszczająca praca, brak możliwości kształcenia się. Było i tak i tak. Moim zdaniem mit wspaniałej II Rzeczpospolitej jest nieprawdziwy.

Czy to znaczy, że chciałbym przenieść Święto Narodowe na inny dzień? Niekoniecznie, chyba żeby obywatele w referendum, mając do wyboru kilka dat, wybrali inną. Mógłby to być np. chrzest Polski, bitwa pod Grunwaldem, bitwa pod Wiedniem, „cud nad Wisłą”. Na pewno nie początek tzw. III Rzeczpospolitej. Byłaby to dla nas hańba, gdybyśmy na święto narodowe wybrali początki Polski kiszczakowsko-michnikowskiej. I tak nie jest dobrze, a takie święto odebrałbym, jak uderzenie w twarz. To już, mimo wszystko, wolę obecne Święto. Zatem świętujmy i cieszmy się z tego, co mamy, bo nie wiadomo, czy będzie lepiej.

→ Zbigniew Rutkowski

11.11.2016

• grafika: GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

5
0

2 thoughts on “Dwa oblicza II Rzeczypospolitej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.