Piotrków – wypadek – honda i opel

Piotrków Trybunalski, Al. Piłsudskiego, godzina 9. rano. Słoneczny, suchy poranek.

Bordową hondą civic (VI gen.) w kierunku zachodnim porusza się 24-letnia dziewczyna. Widząc zbliżających się do zebry ludzi zatrzymuje auto, aby ich przepuścić. W tym momencie w jej samochód uderza jadący tuż za nią opel corsa prowadzony przez około 70-letniego mężczyznę. Wszystko trwa ułamek sekundy.

Siła uderzenia jest na tyle duża, że honda przemieszcza się o kilka metrów za przejście dla pieszych. Opel zatrzymuje się na środkowym pasie, wysiada z niego oszołomiona starsza kobieta, prawdopodobnie żona kierowcy.

Przyjeżdża pogotowie, dziewczyna z hondy skarży się na ból w górnej części kręgosłupa, zostaje zabrana do szpitala.

Policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia i wstępnie określają przyczynę kolizji: brak należytej odległości od poprzedzającego pojazdu, być może nadmierna prędkość. Sprawca jest trzeźwy. Nikt nie doznał poważniejszych obrażeń.

W tym miejscu powraca temat badań lekarskich i testów psychologicznych dla kierowców, którzy ukończyli 65 rok życia. Czy powinny być obowiązkowe?

→ (mb)

13.09.2016

• foto: GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

 

0
0

2 thoughts on “Piotrków – wypadek – honda i opel

  • 14/09/2016 at 13:42
    Permalink

    Musiał jechać szybko jeżeli tak skasował sobie przód a hondzie tył. Piesi prawdopodobnie chcieli przejść z pasa rozdziału na przejście po płn. stornie ul. Piłsudskiego, potwierdza to uderzenie w prawy tył hondy a wgniecenie w oplu corsie wystąpiło po lewej stronie z przodu po stronie kierowcy. Jeden się zatrzymuje żeby przepuścić pieszych a drugi z innego pasa kontynuuje jazdę. Co by się stało gdyby po przejściu szły dzieci albo matka z dzieckiem w wózku. Straż Miejska wie najlepiej bo w tym czasie kontrolowała na tym przejściu Piłsudskiego – Dzielna rowerzystów jadących po chodniku oraz przejeżdżających po przejściu dla pieszych. Psychotesty obowiązkowo dla kierowców po 65 roku życia.

    0

    0
    Reply
  • 13/09/2016 at 21:09
    Permalink

    Parę dni wcześniej ten sam pan wymusił mi pierwszeństwo w tym samym miejscu, zdążyłem wyminąć i uciec. Na światłach (dalej), zwróciłem uwagę jegomościowi- nie poczuwał się do tego że stworzył zagrożenie, pretensje miał wielkie. Tak więc parę dni i zachował się „trzeźwo” ładując w inne auto. Dobrze, że nikogo nie uszkodził swoim działaniem na przejściu. Powinien raczej zmienić autko na spacerki, będzie bezpieczniej.

    0

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.