Ostatnia droga Zbigniewa Mrozińskiego

Kilkaset osób w dniu 1 września 2016 roku żegnało znanego działacza NSZZ „Solidarność” śp. Zbigniewa Mrozińskiego.

W cmentarnej kaplicy pojawiło się ponad dwadzieścia pocztów sztandarowych organizacji związkowych, społecznych oraz szkół. Część świecką prowadził Zbigniew Bogusławski – przewodniczący Zarządu Regionu Piotrkowskiego NSZZ „S”.

W imieniu Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza Zmarłego pożegnał dyrektor Biura Politycznego MON – Bartłomiej Misiewicz.

Jako reprezentant Komisji Krajowej NSZZ „S” wystąpił działacz z woj. świętokrzyskiego Waldemar Bartosz, natomiast postać Zbigniewa Mrozińskiego przybliżył piotrkowianin Jacek Tworkowski, który kończąc swoje wystąpienie powiedział: – Zbyszku, do zobaczenia w niebie.

W kondukcie pogrzebowym, oprócz wielu znanych osób z Piotrkowa, dostrzec można było delegacje  z Warszawy, Śląska, Bełchatowa, Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego, Radomska, Opoczna, Niewiadowa…

Parlament RP reprezentowali: poseł Anna Milczanowska i senator Wiesław Dobkowski. Nie mogło zabraknąć współtwórców i działaczy pierwszej „Solidarności” – przewodniczącego łódzkiego Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Andrzeja Słowika oraz Henryka Marczaka. Na pogrzeb dotarło wielu szeregowych członków „Solidarności” z lat 80.

Wśród władz Piotrkowa dało się zauważyć m.in.: Krzysztofa Chojniaka, Andrzeja Kacperka, Zbigniew Włodarczyka, Piotr Masiarka, Wiesławę Olejnik, Grzegorza Lorka, Krzysztofa Kozłowskiego, Tomasza Sokalskiego…

Obecni byli także przyjaciele z Atletycznego Klubu Sportowego, którego Zmarły był współtwórcą.

Ś.p. Zbigniew Mroziński pochowany został na Starym Cmentarzu w Piotrkowie Trybunalskim w asyście kompanii honorowej 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Maz. Mowę pożegnalną nad grobem wygłosił, w imieniu rodziny i swoim, emerytowany kapelan piotrkowskiej „Solidarności” ks. Remigiusz Wysocki.

→ Paweł Reising

2.09.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.