Czarne chmury nad piotrkowskim Ratuszem?

Dziś, 23 września 2016 r. w godzinach popołudniowych do biura podawczego piotrkowskiego Urzędu Miasta wpłynął wniosek o udostępnienie informacji publicznej podpisany przez radnego Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Kozłowskiego.
radny-kozlowski-zapytanie01
Kliknij, aby powiększyć.

Może się okazać, że były to najważniejsze pytania, jakie radny postawił do tej pory. Zażądał, aby magistrat przedstawił szczegółowe dane obejmujące sprzedaż i zwrot nieruchomości będących w zasobach gminy w latach 2007-2016.

Kilka chwil po złożeniu wniosku, sekretarz Munik, obecny na posiedzeniu Komisji Administracji, Bezpieczeństwa Publicznego i Inwentaryzacji Mienia Komunalnego, otrzymał niespodziewany telefon, po odebraniu którego nie wrócił już na salę obrad.

Urząd ma na odpowiedź 14 dni, ze względu na wielkość materiału, termin ten prawdopodobnie zostanie wydłużony o kolejne dwa tygodnie.

Radny Kozłowski jest bardzo zdeterminowany, w rozmowie z „Gazetą Trybunalską” stwierdził, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby przejrzeć wszystkie dokumenty dotyczące obrotu nieruchomościami.

radny-kozlowski-zapytanie2
Kliknij, aby powiększyć.

Od razu rodzą się pytania: czy K. Kozłowski dysponuje udokumentowaną wiedzą na temat ewentualnych nieprawidłowości? Jeśli tak, jak mocne są to dowody? Czy w Piotrkowie wybuchnie afera gruntowa na wzór warszawskiej?

Radny nie chciał dziś zdradzić żadnych szczegółów, ale obiecał, że „Gazeta Trybunalska” będzie pierwszym medium, które zostanie poinformowane o przebiegu dalszych działań.

→ (mb)

23.09.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

#radnyKozłowski

 

 

 

 

1
1

6 thoughts on “Czarne chmury nad piotrkowskim Ratuszem?

  • 03/10/2017 at 13:15
    Permalink

    Popieram K. Kozłowskiego, gratuluj postawy.
    Wszystko co przeczytałem na temat prywatyzacji w mieście potwierdza się w faktach.
    Ojciec mój mieszkał w kamienicy przy ul. Narutowicz 18 płacąc czynsz ustalony przez administratora porównywalny do średniej. Po przejęciu kamienicy przez nowego właściciela (mecenasa) czynsz wzrusł do poziomu, którego emeryt nie wytrzymał. Widziałem pozorny remont w budynku wykonywany w perfumy sposób, tak aby wyglądało na modernizację.
    T.S.

    0

    1
    Reply
  • 24/09/2016 at 15:52
    Permalink

    Kozłowski jest zdeterminowany. Kwity, z tego, co wiem, ma; zakopał pendrive’y w lesie, dokumenty też.
    Jeżeli się nie da przestraszyć i/lub przekupić, będzie śmierdziało.

    0

    1
    Reply
  • 24/09/2016 at 15:22
    Permalink

    A pamiętacie Państwo jak, w pierwszej połowie lat 90 ubiegłego wieku, wywłaszczano obywateli piotrkowskich z posesji między ulicami: Narutowicza, a Kopernika (obecnie Piłsudskiego) twierdząc, że będzie tam skwer i rodzaj parku ( była z tym związana jakaś sprawa wymiany gruntów między piotrkowskim magistratem, a p.D.Dzwonnikiem – o ile się nie mylę ?? ). Kilkanaście lat minęło od tego czasu i co mamy w tym miejscu? Budynki biurowo-usługowo-handlowe nowych właścicieli. Jakie państwo, takie i miejscowości w tym państwie. Przypuszczam, że tego rodzaju spraw i sprawek jakie są w Warszawie, to w Polsce są tysiące, w tym i w Piotrkowie.

    0

    1
    Reply
    • 15/10/2016 at 11:40
      Permalink

      Nie Kopernika, tylko Al. Marsz. Piłsudskiego. Nazwę Al. Kopernika nosi i nosił odcinek tej ulicy od ul. Sienkiewicza do ronda Sulejowskiego. Odcinek od ul. Sienkiewicza do Al. Armii Krajowej, wybudowany w II połowie lat 90. poprzedniego stulecia od zawsze nosił nazwę Al. Marsz. Piłsudskiego.

      0

      1
      Reply
  • 24/09/2016 at 13:56
    Permalink

    Szanowny ostrożny i zaniepokojony napisał pan bardzo trafny tekst. W piotrkowskim magistracie cała władza skupia się w ręku jednego, najważniejszego urzędnika, to jak mówią jest mózgiem urzędu. To ten pan wczoraj niespodziewanie wyszedł z komisji.

    0

    1
    Reply
  • 24/09/2016 at 13:04
    Permalink

    Przez blisko 10 lat wiele nieruchomości zabudowanych i niezabudowanych w Piotrkowie zmieniło właścicieli. Czy wszystko było OK? Nie życzę prezydentowi Chojniakowi żeby tak skończył swoją karierę polityczną jak były już prezydent Piotrkowa który powołał K.Chojniaka na swojego zastępcę.

    Nie jest tajemnicą, że panowie Chojniak i Kozłowski za sobą nie przepadają. Radny Kozłowski wbrew prawu stracił pracę w ciepłowni miejskiej będąc radnym. Pozostawiono go bez środków do życia. Nikt z kolegów radnych nie pomógł mu. Pozostawili go samego sobie. Teraz kiedy w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość a w Piotrkowskiej radzie miasta ugrupowanie Razem dla Piotrkowa Krzysztofa Chojniaka wspierane przez czterech radnych z Sojuszu Lewicy Demokratycznej (Ziółkowska, Brylski, Dziemdziora i Miazek) mam wątpliwości, czy cokolwiek kompromitującego prezydenta Chojniaka radny Kozłowski uzyska. Jeśli nawet są jakieś kwity to gwarantuję, że nie ujrzą światła dziennego. Sprawa hali balonowej ciągnie się latami i mimo, że piotrkowski sąd rejonowy zobowiązał biegłych do wydania stosownej opinii do 15 maja 2016 roku, to wciąż nie wiemy czy ta opinia znalazła się już w aktach sprawy i kiedy winni zostaną ukarani. Życzę panu radnemu Kozłowskiemu wytrwałości i gratuluję odwagi. Tak trzymać.

    0

    1
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.