Śmierć sarny – odpowiedź z urzędu miasta i jej konsekwencje

Dziś otrzymaliśmy odpowiedź na pismo skierowane do Dariusza Cłapy kierownika Referatu Usług Komunalnych i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez lekarzy weterynarii Zbigniewa i Michała Skrzeków, którzy wobec nieudzielenia pomocy rannej sarnie przyczynili się do jej śmierci.

Sarna-odpowiedz-UM

Niestety Cłapa nie raczył odpowiedzieć na pytania zawarte w piśmie:

W związku z tym oczekuję od Pana ustosunkowania się do przedmiotowej sprawy i odpowiedzi na pytania: jakie konsekwencje zamierza Pan wyciągnąć wobec weterynarzy? Jak chce Pan przeciwdziałać podobnym wypadkom? Czy uważa Pan, że kara 100 złotych za niedopełnienie obowiązku jest adekwatna do śmierci żywej istoty?

choć mają one kluczowe znaczenie w przeciwdziałaniu podobnym wypadkom. Brak odpowiedzi rodzi pytanie o jakość nadzoru nad działalnością weterynarzy podpisujących z UM umowy o opiekę nad dzikimi zwierzętami, spoczywającą na barkach kierownika referatu.

Jak czytamy spółka cywilna „ZET-WET” złożyła wypowiedzenie umowy, a urząd naliczył jej właścicielom 100 złotową karę. I prawdopodobnie obie strony uznały sprawę za załatwioną. Tyle tylko, że nie może być zgody na to, aby życie zwierzęcia miało taką samą wartość, jak 20 litrów benzyny, skromny obiad w restauracji czy odrobaczenie psa. Dlatego „Gazeta Trybunalska” w przyszłym tygodniu złoży do organów ścigania stosowne zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa zarówno przez Z. i M. Skrzeków, jak i D. Cłapę.

→ (mb)

12.08.2016

• foto: pixabay.com

• czytaj także: „Kto odpowie za śmierć sarny?” i „Śmierć sarny – pismo do Urzędu Miasta”

 

 

1
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.