Przemysław Winiarski – pracuś

Kilka dni temu Radio Szczecin podało wiadomość, która błyskawicznie obiegła cały kraj:

W poniedziałek wieczorem w szpitalu w Białogardzie zmarła 44-letnia anestezjolog. Lekarka pracowała cztery doby z rzędu. Rzecznik szpitala Witold Jajszczok poinformował, że lekarka sama regulowała sobie czas pracy, bo prowadziła działalność gospodarczą, a nie była pracownikiem szpitala. „Zupełnie inna sytuacja byłaby, gdyby była naszym pracownikiem i my nie przestrzegalibyśmy kodeksu pracy. Przepisy w tym przypadku nie zostały naruszone” – powiedział rzecznik. 

Winiarski-hipokrates2Przemysław Winiarski ma 46 lat, z zawodu jest lekarzem rodzinnym. Kariery medycznej nie zrobił, za to zainteresował się biznesem. Jest udziałowcem dwóch spółek, z których jedna prowadzi przychodnię zdrowia, a druga trudni się wynajmowaniem powierzchni na gabinety lekarskie.

Codziennie przyjmuje pacjentów w swojej poradni. W zależności od tego czy zaczyna o 8. rano czy o 13. zajmuje się także sprawami administracyjnymi dwóch podmiotów gospodarczych. To nie tylko robota papierkowa, ale mnóstwo zadań związanych z prawidłowym funkcjonowaniem jednostek.

Noce spędza w szpitalu przy ul. Rakowskiej, gdzie pełni dyżury w pogotowiu ratunkowym. Jeśli nie ma nadmiaru wezwań może przespać się na szpitalnej kozetce, gorzej gdy wyjazdów jest dużo, wtedy nici z wypoczynku.

Winiarski-Przemysław
foto: facebook.com / Michał Wąs. Kliknij, aby powiększyć.

Aby tego było mało Winiarski świadczy także pomoc medyczną w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej realizowanej przez POZ przy ul. Roosevelta.

Dwa lata temu został radnym piotrkowskiej Rady Miasta z ramienia ugrupowania „Razem dla Piotrkowa”, którego liderem jest prezydent miasta Chojniak. Zasiada w trzech komisjach: Oświaty, Nauki, Kultury i Kultury Fizycznej, Rewizyjnej i ds. Rodziny, Zdrowia, Spraw Społecznych i Osób Niepełnosprawnych. Do tej pory został zapamiętany jako ten, który chciał zmienić nazwę ulicy F. D. Roosevelta, bo mu się prezydent USA nie podobał.

Ten krótki materiał jest podyktowany troską o zdrowie i życie Przemysława Winiarskiego. Nie chcemy, aby zrobił krzywdę któremuś z pacjentów. Organizm ludzki potrzebuje odpoczynku i regeneracji i Winiarski jako lekarz powinien stosować się do tej zasady tym bardziej, że ostatnio nie wygląda zbyt dobrze.

Według oświadczenia majątkowego za 2015 r. lekarz-biznesmen posiada zadłużenie w wysokości 85 000 CHF i 74 000 PLN, co w sumie daje 414 000 PLN. To tłumaczy dlaczego tak intensywnie pracuje, ale warto pamiętać, że „piniondze to nie fszystko, ale fszystko bez piniendzy to h…”.

→ (mb)

17.08.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.