Kreowanie nowych „bohaterów”, niszczenie prawdziwych

Czy wiecie kim był płk Franciszek Oremus? Wszystkie programy informacyjne TVP w piątek 5 sierpnia br. mówiły o jego śmierci. Ja nigdy o tym człowieku nie słyszałem.

Początkowo myślałem, że to jakiś wybitny bohater, który miał wyjątkowe zasługi w walce o niepodległość Polski. A tymczasem okazało się, że podawanej notki biograficznej wynikało, że to zwykły partyzant, „żołnierz wyklęty”, który ponoć nigdy nie uznał komunistycznej władzy. A do tego dodano, że „Na celowniku SB był do końca lat 80-tych”.

Niewiele mi to mówiło, bo takie ogólniki można przydzielić prawie wszystkim byłym żołnierzom Armii Krajowej. Wszyscy oni byli nadzorowani przez bezpiekę w latach PRL-u, wzywani na przesłuchania zwłaszcza w stanie wojennym.

W przypadku zmarłego „Bohatera” jedynym wyjątkiem od banału była informacja, że został aresztowany przez żołnierzy KBW, bo ta formacja nie zajmowała się chwytaniem akowców. Zazwyczaj aresztowania przeprowadzali funkcjonariusze UB i MO.

Oremus-prl
Wśród odznaczeń i medali jakie nosił płk. Oremus szczególne miejsce zajmował Złoty Krzyż Zasługi PRL. Foto: youtube.com / screen (gt)

A teraz zestawmy z tą informacją następujące fakty: Cztery miesiące wcześniej zmarł gen. bryg. Aleksander Arkuszyński ps. „Maj”. O jego śmierci żadna ogólnopolska stacja telewizyjna nie informowała. A nie był to zwykły partyzant. Był to dowódca oddziałów partyzanckich „Grom” i „Zryw”, zastępca dowódców oddziałów „Trojan” i „Wicher”, a także oficer 25 pp AK oraz żołnierz kampanii wrześniowej. Jego brawurową akcją było w czerwcu 1945 roku rozbicie aresztu UB w Pabianicach i uwolnienie akowców.

Podobna sytuacja zaistniała w ubiegłym roku, gdy zmarł gen. bryg. Stanisław Burza-Karliński, dowódca największego oddziału partyzanckiego Okręgu AK Łódź, a przede wszystkim głównodowodzący największą po II wojnie światowej bitwą Polaków z Armią Czerwoną. Była to bitwa zwycięska pomimo kilkukrotnej przewagi wroga.

O nich była kompletna cisza!

Do biografii Franciszka Oremusa można dodać jeszcze fakty znalezione w internecie, a pominięte w TVP: Urodził się w 1925 roku, więc w 1944 roku miał zaledwie 19 lat. Nie znalazłem nic konkretnego o jego walce z okupantem, o jakiejkolwiek akcji zbrojnej. Na YouTube jest wypowiedź tego kombatanta (> link), lecz dotyczy ona jedynie lat przedwojennych! W minionych latach Franciszek Oremus był prezesem lokalnego Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej i Więźniów Politycznych w Krakowie. Ponadto jest wiele wpisów internautów, którzy płk. Oremusa nazywają zwykłym bandytą, który kradł i rabował w okresie powojennym. To by wyjaśniało, dlaczego aresztowało go KBW, a nie UB, a ponadto, dlaczego brakuje informacji o jego działalności zbrojnej.

W taki oto sposób w mediach kreuje się nowych „bohaterów”, a wybitne postacie odsuwa się w cień. Podobne przykłady mógłbym mnożyć zarówno w skali krajowej, jak i lokalnej…

→ Paweł Reising

11.08.2016

• foto: youtube.com / screen (gt)

 

 

2
0

One thought on “Kreowanie nowych „bohaterów”, niszczenie prawdziwych

  • 20/03/2017 at 10:24
    Permalink

    prawda zwykly zolnierz przeklety a nie wyklety

    1

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.