Godzina „W” w Piotrkowie Trybunalskim

Obchody 72. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego miały w Piotrkowie Trybunalskim skromną, ale jednocześnie stosowną oprawę.

O godzinie 17:00 zawyły syreny, następnie zgromadzeni przed symbolicznym pomnikiem Nieznanego Żołnierza odśpiewali hymn państwowy.

Na granitowej płycie pojawiły się wiązanki kwiatów od przedstawicieli władz miasta, organizacji społecznych i politycznych, radnych.

Sporo kolorytu wprowadzili obecni na placu Kościuszki młodzi ludzie z transparentem klubu sportowego i ubrani w patriotyczne koszulki narodowcy. Zapłonęły cztery, czerwone race.

Oddano także hołd generałowi Roweckiemu, pod pamiątkową tablicą widniejącą na elewacji kamienicy przy ul. Słowackiego 1 złożono biało-czerwone kwiaty.

Na zakończenie wystąpił młody pieśniarz Bartłomiej Kurowski.

Nie dostrzegliśmy, co bardzo cieszy, fałszywych kombatantów i były ubeckich donosicieli, którzy jeszcze do niedawna obowiązkowo pojawiali się na tego typu uroczystościach. Konsekwentna, w tym względzie, działalność informacyjna miesięcznika „Kurier – Kultura i Rzeczywistość” i „Gazety Trybunalskiej” przynosi wymierne efekty.

Zdecydowanie zabrakło większej liczby młodzieży ze szkół średnich i gimnazjów. Obecność w tym miejscu 1 sierpnia  powinna być jej obowiązkiem, gdyż to m. in. ich rówieśnicy walczyli i ginęli w powstaniu.

Można żałować, że nie wyczytano nazwisk piotrkowian biorących czynny udział w Powstaniu Warszawskim. Za wydarzeniami stoją ludzie, i to ich nazwiska należy utrwalać w zbiorowej pamięci.

Zwracamy także uwagę na niestosowność ubioru wielu osób. Szkoda, że kultura osobista często nie idzie w parze z kulturą patriotyczną.

→ (mb)

1.08.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

• zobacz także: > Warszawa, godzina „W”, 1.08.2015 r.

 

 

0
0

6 thoughts on “Godzina „W” w Piotrkowie Trybunalskim

  • 02/08/2016 at 09:04
    Permalink

    W kwestii stroju zgadzam się z autorem, ale z drugie strony nie szata zdobi człowieka. A Ci młodzi, nawet w szortach i bez włosów, są prawdziwymi patriotami, czego nie można powiedzieć o wielu partyjnych towarzyszach w garniturach okupujących niemalże każda uroczystość.

    Pragnę przy tym zwrócić szczególną uwagę na Pana Bartka Kurowskiego, jego głos i interpretacja wykonywanych utworów pozostawiają w tyle nie jednego „legendarnego barda”. Mam nadzieję, że będę miał okazję jeszcze nie raz go usłyszeć.

    0

    0
    Reply
    • 02/08/2016 at 11:51
      Permalink

      Bartek będzie śpiewał w Warszawie 14.08 na koncercie organizowanym przez Jana Pietrzaka. Zapraszam.

      0

      0
      Reply
  • 01/08/2016 at 22:22
    Permalink

    Gdyby autor artykułu przeszedł z marszem na piotrkowskie cmentarze uslyszalby nazwiska piotrkowian walczących w powstaniu. W przyszlym roku zapraszamy do udzialu rowniez w drugiej czesci uroczystości.

    0

    0
    Reply
  • 01/08/2016 at 21:49
    Permalink

    Cha! Ha! he! hi! chi! che! (śmiech sardoniczny!!!) Coś Pan w ŚRODKU WAKACJI? chce Pan młodzież ze szkół średnich i gimnazjów na ‚CZYMŚ’ takim jak obchody KLĘSKI narodowej ???? Nie te czasy, nie ci ludzie! Do tego trzeba przykładu wszystkich RODZICÓW wszystkich młodych ludzi. Trzeba przykładu NAUCZYCIELI, a ci w swej znacznej większości są komunistami i „COŚ” takiego jak walka narodowowyzwoleńcza mają w ….. uchu albo innym otworze ciała. Pisząc dokładnie trzeba wielu lat wychowania nie tylko dzieci i młodzieży, ale przede wszystkim wychowywania w etosie narodowym i NAUKI HISTORII dorosłych, a najbardziej, podobno świadomych elit – elit sztuki i kultury, intelektu, EKONOMICZNYCH (gdzie są, gdzie byli piotrkowscy ‚byznesmeny’ w tym czasie?) i politycznych. Jest to proces na co najmniej 50 lat. Mój ojciec mawia, że aby wyjść z komunizmu na ZERO czyli na linię startową do normalności trzeba co najmniej tylu lat ile trwał w Polsce komunizm w jego licznych odmianach. A gdzie czas na odbicie się ze startowych bloków? Polska nie jest nawet w połowie tych potrzebnych 50 lat do startu do normalności. Moim zdaniem widoki są marne i pesymistyczne na renesans POLSKICH, NARODOWYCH i budujących, jednoczących wartości. Obym się mylił. Czasu jako Naród i Państwo mamy co raz mniej w wyzwaniach, co raz bardziej niebezpiecznych i zawiłych czasach, w epoce nie do końca określonych zagrożeń. Pozdrawiam.

    0

    0
    Reply
    • 02/08/2016 at 04:25
      Permalink

      Szanowna Pani, Leopold Okulicki w czasie swojej kariery wojskowej posługiwał się wieloma pseudonimami. W maju 1944 r., w chwili awansu do stopnia gen. brygady przyjął właśnie ps. „Kobra”. Choć najbardziej rozpowszechnionym jego przydomkiem jest „Niedźwiadek”, w tym konkretnym przypadku pozostaliśmy wierni osi czasu. Pozdrawiam. (mb)

      0

      0
      Reply
  • 01/08/2016 at 21:36
    Permalink

    Zdjęcie 23: panie Staszek, ja wiem, że nie dopina się panu już bardziej niż Kacperkowi, ale dwa zapięte guziki marynarki to o jeden za dużo. Co innego – Gogol.

    0

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.