20-lecie nadwornych „kombatantów” Chojniaka i Cubały

Kim są nadworni „kombatanci” regularnie promowani przez media związane z prezydentem K. Chojniakiem i utrzymywani z pieniędzy podatników?

– Jubileusz 20-lecia kombatantów to moment na wyrazy wdzięczności, słowa wzruszenia i uznania…” – takie wzniosłe zdanie usłyszeliśmy w programie TV Piotrków z 29 czerwca 2016 roku, na wstępie relacji z imprezy jaką zorganizowała Powiatowa Rada Kombatantów i Osób Represjonowanych na wierzejskiej strzelnicy.

 

Jedyną wypowiadającą się przed kamerą osobą był przewodniczący tej Rady – Waldemar Komenda. Mówił o wyglądzie i przeznaczeniu strzelnicy, lecz ani słowem nie wspomniał o działaniach kierowanej przez siebie Rady, czy o zasługach obecnych na imprezie „kombatantów”!

Z całej telewizyjnej relacji nie dowiedzieliśmy się, co oznacza sformułowanie „20-lecie kombatantów”? Czy chodzi o to, że kombatanci mają 20 lat, czy może raczej, że od 20 lat są kombatantami? Co prawda poinformowano, że przedstawiciel Urzędu Miasta podziękował im za aktywną działalność, lecz na czym polegała ta działalność, już nie. Spośród licznego grona osób bawiących przy stołach zastawionych przekąskami i alkoholem dostrzegliśmy następujących „kombatantów”:

– Mariana Cecotkę
– Waldemara Komendę
– Jerzego Biesiadowskiego
– Ryszarda Jabłońskiego
– Wacławę Kamieńską
– Irenę Lewandowską
– Barbarę Stasiak

Teoretycznie są to członkowie Powiatowej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych działającej przy Staroście Powiatu Piotrkowskiego i hojnie przez niego finansowanej. Teoretycznie powinni to być zasłużeni kombatanci, znani w naszym regionie, lecz czy ktoś z Czytelników „Gazety Trybunalskiej” słyszał cokolwiek o ich przeszłości? Jeżeli tak, to prosimy o poinformowanie nas o tym.

W Piotrkowie od zawsze prawdziwi bohaterowie AK odsuwani byli na margines życia społecznego. Lokalne media prawie nie informowały o ich istnieniu (wyjątkiem jest wydawany od 2002 roku miesięcznik „KurieR-Kultura i Rzeczywistość”). W okresie PRL-u, można było to zrozumieć, ale później nic się nie zmieniło na lepsze. Nawet w ostatnich latach niejednokrotnie zdarzały się takie informacje prasowe, gdy w relacjach z uroczystości patriotycznej pamiętano o różnych sołtysach, szewcach czy harcerzach, a „zapominano” o dowódcach oddziałów Armii Krajowej! A przecież piotrkowianie byli w wyjątkowej sytuacji, gdyż z tutejszego 25 pułku piechoty AK wywodziło się aż trzech generałów w stanie spoczynku.

Jednak rażąca eliminacja prawdziwych kombatantów z życia publicznego zaczęła się w Piotrkowie w 2013 roku, czyli w okresie, gdy członkowie Zarządu Okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej podjęli działania mające na celu wyjaśnienie podejrzanej przeszłości niektórych osób.

Nagle okazało się, że prezes Okręgu gen. Stanisław Burza-Karliński nie ma wpływu na skład Powiatowej Rady Kombatantów, na której czele stał były agent bezpieki Jerzy K.

Przedstawione staroście Cubale dokumenty z archiwum IPN świadczące o kompromitującej przeszłości kilku osób przyniosły jedynie taki skutek, że prawdziwi bohaterowie Armii Krajowej zostali usunięci z budynku starostwa przy Alejach 3 Maja 33, gdzie od kilkunastu lat znajdowało się ich biuro. Dlatego od 2014 roku zebrania odbywały się w mieszkaniach prywatnych, bądź w Izbie Pamięci AK przy klasztorze oo.bernardynów.

Już wcześniej władze miasta zmieniły kolejność delegacji składającej kwiaty podczas uroczystości w Piotrkowie. Przed delegacją Armii Krajowej, w skład której wchodzili zazwyczaj gen. Stanisław Burza-Karliński, ppłk dr Halina Kępińska-Bazylewicz i kpt. Jerzy Rytych, stawać mieli reprezentanci Powiatowej Rady Kombatantów. Niejednokrotnie byli to ludzie o podejrzanej, a nawet agenturalnej przeszłości. Były też osoby, o które nagle objawiły się jako kombatanci, choć nie umieli i nie chcieli mówić nic o swoich zasługach.

Co ciekawego, że od wielu lat „ludowiec” Cubała praktycznie nie bierze osobiście udziału w uroczystościach patriotycznych, chyba że przed wyborami samorządowymi. Niewiele lepiej wyglądają oznaki patriotyzmu u „prawicowca” Chojniaka.

Prawdopodobnie niewielu Czytelników mogłoby powiedzieć cokolwiek o zasługach wymienionych na wstępie „kombatantów”, lecz czy życiorysy Krzysztofa Chojniaka i Stanisława Cubały nie są podobnie zastanawiające?

→ Paweł Reising

8.07.2016

• foto: youtube.com / screen gt

 

 

3
0

3 thoughts on “20-lecie nadwornych „kombatantów” Chojniaka i Cubały

  • 09/07/2016 at 17:18
    Permalink

    Znam osobiście panią Kamieńską, znam jej twórczość i wiem, że nie była aresztowana przez Gestapo i nie mogła prowadzić szkoleń sanitariuszek AK. Od tego byli lekarze, lub studenci medycyny działający w AK, a nie osoby bez wykształcenia medycznego. Znam też jej bezkompromisowość w obronie ubeckiej agentury działającej wśród kombatantów. Dlatego współczuję temu, kto w Gazecie Trybunalskiej korzystając z anonimowości tak obnaża swe negatywne emocje. Gdyby przeanalizował opracowania historyczne i wspomnienia prawdziwych Bohaterów AK, wiedziałby, jakie nazwiska i pseudonimy tam wciąż się powtarzają, a jakich nie ma wcale. Polecam książki Eugeniusza Wawrzyniaka i gen. Aleksandra Arkuszyńskiego, bo one powstawały, gdy większość Bohaterów jeszcze żyła, a oni wysoko oceniali wartość tych publikacji. Marszałek Piłsudski kiedyś powiedział: „Piszcie swoje dokumenty, bo inni fałszować je będą”. I właśnie nadszedł czas, gdy prawdziwi Bohaterowie już prawie odeszli, a masa dziwnych ludzi próbuje wcisnąć się do historii. I to jest problem! Niestety, w czasach zaniku czytelnictwa i upadku nauczania historii w szkołach, klimat kłamstwu sprzyja. W Piotrkowie doszedł dodatkowy aspekt: władze kreują sobie nadworne środowisko zwane „kombatantami”. Panie Skorek, odwagi, proszę się nie krępować! Można pod biało-czerwonym sztandarem wiernie oddawać hołd takim jak Biesiadowski, Cecotka, Jabłoński, Stasiak, Cubała, Chojniak… Jeśli zwykli ludzie nie mogą dowiedzieć się, kim oni byli naprawdę, to chociaż niech wiedzą, kim są ich wyznawcy!

    2

    0
    Reply
    • 09/07/2016 at 15:01
      Permalink

      Właśnie chciałem napisać o Pani Kamieńskiej… Dodam tylko, że oprócz zasług wymienionych przez przedmówcę posiada ona spore zasoby różnego rodzaju własnych opracowań, spisanych wspomnień etc. o ludziach (przede wszystkim kobietach) walczących w II WŚ, którymi jakoś nikt nie jest zainteresowany. A to naprawdę ciekawe źródło wiedzy.

      0

      0
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.