Kombatanci żądają odejścia prezesa IPN

Zasadą IPN jest ochrona zdrajców i złodziei – tak powiedział Krzysztof Wyszkowski na antenie „TVP Info” w dniu 17 lutego br. o godzinie 20.18.

Ten znany działacz opozycji antykomunistycznej w latach PRL-u podobnie krytyczne wypowiadał się na łamach prasy, gdzie w dobitnych słowach twierdził:

IPN jest tworem układu postkomunistycznego, o którym mówiłem na początku. Jego celem było zakłamanie rzeczywistości. Instytut stoi na straży kłamstwa i ochrony agentury postkomunistycznej.

Wyszkowski doskonale znał temat, gdyż Lecz Wałęsa pozywał go do sądu o zniesławienie, gdzie wykorzystywane były różne materiały ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej. Dlatego ostre słowa nie mogły minął Łukasza Kamińskiego, tajemniczej postaci, która nie wiadomo za jakie zasługi otrzymało stanowisko prezesa IPN.

Prezes IPN – mówił Wyszkowski – powinien złożyć dymisję. Moim zdaniem, Kamińskiego PO wybrała na prezesa tylko dlatego, że zagwarantował dalszą ochronę układu.

Trzeba podkreślić, że Krzysztof Wyszkowski nie był pierwszą osobą domagającą się odwołania prezesa IPN-u. Już dwa lata wcześniej skargę w tej sprawie, skierowaną do premiera Donalda Tuska wystosowali członkowie Zarządu Okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Piotrkowie Trybunalskim na czele z gen. bryg. Stanisławem Burzą-Karlińskim. Oto treść tego pisma datowanego na 31 stycznia 2014 roku, w którym szeroko opisany został problem nieprawidłowości dziejących się w IPN:

Ma-jPrezes-PN-pismo
Kliknij, aby powiększyć.

Składamy skargę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Łukasza Kamińskiego za jego skandaliczne zachowanie obrażające byłych żołnierzy Armii Krajowej oraz za działania, które w jawny sposób fałszują historię i gloryfikują byłych agentów bezpieki, którzy dostali się w szeregi organizacji kombatanckich.

UZASADNIENIE

Prezes IPN nie raczył odpowiedzieć na pismo wysłane do niego przez członków Zarządu Okręgu ŚZŻAK w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 9 września 2013 roku. W ten sposób nie tylko określił swój poziom kultury osobistej i zlekceważył podstawowe zasady obowiązujące w cywilizowanych krajach, lecz także pokazał swą pogardę wobec prezesa Okręgu generała Stanisława Burzy-Karlińskiego, który w czasie II wojny światowej był dowódcą największego oddziału partyzanckiego w Okręgu AK Łódź, a podczas okupacji sowieckiej dowodził polskimi oddziałami w jedynej bitwie z Armią Czerwoną (8 lipca 1945 roku).

Tym samym swoimi nieodpowiedzialnymi działaniami wspiera oszustów, byłych agentów bezpieki, którzy działają we władzach organizacji kombatanckich. Ponadto nadal, pomimo naszych próśb, Instytut Pamięci Narodowej na swoich stronach internetowych gloryfikuje postacie tych zdrajców, przez których w latach PRL-u wielu patriotów straciło zdrowie lub nawet życie.

Prezes Kamiński nie odpowiedział na nasze pismo, lecz musiał odpowiedzieć na pismo skierowane do niego przez Sejmową Komisję ds. Służb Specjalnych. W tym przypadku również udowodnił swą niechęć do kombatantów Armii Krajowej i dziwną naiwność, w stosunku do byłych agentów bezpieki szkolonych w Moskwie.

W piśmie z dnia 20 grudnia ub.r. napisał m.in.: „…żaden przepis tej ustawy nie przyznaje Prezesowi IPN kompetencji weryfikacji pomówień dotyczących związku wymienionych osób ze służbami specjalnymi.”

Wiedzę o przeszłości byłych agentów bezpieki posiadamy głównie z archiwów IPN, więc nazywanie otrzymanych przez nas informacji „POMÓWIENIAMI” jest oburzającą bezczelnością!

Problem inwigilacji organizacji kombatanckich przez obce służby specjalne już dawno publicznie ogłaszał rzecznik prasowy Zarządu Głównego ŚZŻAK ppłk Tadeusz Filipkowski. Oto jego wypowiedź dla „Gazety Wyborczej” Nr 240 3238 z dn.13.10.1999 : „Nie wierzę, że pewne służby zaprzestały po 1989 r. działania i poszły na zieloną trawkę. Mamy dowody, że liczne organizacje niepodległościowe są ich solą w oku, bo upominamy się o sprawiedliwość i prawdę historyczną. Pewne służby dążą do kompromitacji niepodległościowego ruchu kombatanckiego.”

Ale prezes Kamiński woli udawać, że nie ma problemu, kombatanci z Piotrkowa rozpowszechniają bzdury, a on nadal na oficjalnych stronach IPN bezkarnie gloryfikuje oszustów i byłych agentów bezpieki.

 Mamy nadzieję, że Szanowny Pan Prezes Rady Ministrów poczuwa się do odpowiedzialności za działania prezesa Kamińskiego i w związku z tym natychmiast podejmie kroki zmierzające do ukrócenia tych skandalicznych, nieodpowiedzialnych zachowań rażąco sprzecznych z celami IPN.”

Do tej pory odpowiedź z Kancelarii Premiera RP nie nadeszła.

→ Paweł Reising

27.06.2016

• Na zdjęciu górnym, od lewej: prezes IPN dr Łukasz Kamiński, gen. bryg. Aleksander Arkuszyński ps. „Maj”,  syn generała – Adam Arkuszynski. Foto: Paweł Reising / GazetaTRYBUNALSKA.pl

Paweł Reising (ur. 1966 r. w Piotrkowie Trybunalskim) – niezależny dziennikarz, nauczyciel, absolwent UW i UJK. Redaktor i wydawca czasopisma „KurieR-Kultura i Rzeczywistość”. Autor książek: „Opowieści generała „Bończy” oraz „Huragan” z oddziału „Wichra” (współautor W. Pietraszczyk). Honorowy żołnierz 25 pp AK. Jest stałym współpracownikiem „Gazety Trybunalskiej”.

 

 

2
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.