Eurowizja 2016 – wielkie oburzenie w Moskwie

Wyniki tegorocznego konkursu Eurowizji przyjęto w Moskwie jako ciąg dalszy europejskiego spisku skierowanego przeciwko Federacji Rosyjskiej.

Wcześniej uderzono w Rosjan sfabrykowanymi zarzutami dotyczącymi dopingu ponoć stosowanymi przez rosyjskim mistrzów sportu. Teraz pokazano kolejny dowód nieczystej gry wobec Moskwy.

Jury konkursu ponoć po raz pierwszy złamało żelazną regułę, że impreza jest apolityczna. W Moskwie panuje przekonanie, że w Sztokholmie zwyciężyła polityka, a nie najlepsza piosenka. Bo według moskwian najlepszą była kompozycja reprezentanta Rosji Sergieya Lazareva „You Are The Only One”. On był od początku faworytem bukmacherów i ulubieńcem publiczności. (Na marginesie dodam, że Michał Szpak wg bukmacherów miał zająć 15 miejsce).

Tuż przed finałowymi zmaganiami, w piątek 13 maja br., rosyjski portal „Prawda.ru” przekazał taką prowokacyjną informację: Tym razem Ukraina zdecydowała się szantażować organizatorów Eurowizji. Jako dyrektor generalny Krajowej Spółki ukraińskiej telewizji Zurab Alasaniya zapewnił, że jego kraj zrezygnuje z udziału w konkursie w 2017 roku, w przypadku gdy Lazarew wygra w tym roku.

Wygrała Ukrainka Jamala z utworem pt. „1944”, którego tekst odnosi się do deportacji Tatarów Krymskim za czasów Stalina. Prezentacja kompozycji wypełnionej antyrosyjską symboliką jest dla prawdziwych Rosjan dowodem tego, że Unia Europejska zmierza do upadku Rosji i jej uzależnienia gospodarczego od siebie.

Takie poglądy umacnia prokremlowski brukowiec „Komsomolskaja Prawda”, który relację ze Sztokholmu zatytułował W jaki sposób europejskie jury ukradł zwycięstwo Siergieyowi Lazarevowi. Antyeuropejskie nastroje nakręca nawet państwowa agencja prasowa TASS, która przekazała wypowiedź Jeleny Drapeko, wicemarszałka rosyjskiego parlamentu: Jest to część wojny propagandowej przeciwko Rosji. Chodzi o ogólną demonizowania Rosji – że wszystko jest złe tutaj, że nasi sportowcy używają doping, że nasze samoloty naruszają przestrzenie powietrzne innych państw.

Smaczkowi dyskusji dodaje pomijany oficjalne fakt, że w czerwcu 2014 roku Siergiey Lazarev w wywiadzie telewizyjnym udzielił poparcia dla władz Ukrainy po aneksji Krymu. Za swoje słowa spotkała go ostra krytyka i musiał się tłumaczyć. Także po finale w Sztokholmie zachował się kulturalnie i pogratulował Jamali zwycięstwa. Natomiast w wypowiedzi dla agencji Reutersa starał się ostudzić złe nastroje: Staram się myśleć, że to wszystko dotyczy muzyki, a nie o polityki. Jesteśmy na konkursie piosenki, a nie polityki.

Na dodatek przed występem Sergieja Lazarewa do sieci wyciekły zdjęcia, na których widać, że był… aktorem porno. Taką informację, opatrzoną zdjęciami podał plotkarski portal „pudelek.pl” > link.

Teraz w Rosji Siergiey Lazarev, który zajął III miejsce, przyjmowany jest jak bohater, któremu nieuczciwie odebrano zwycięstwo, choć wg rosyjskich mediów cała Europa głosowała za Rosjaninem.

→ (pr)

16.05.2016

• foto: GazetaTRYBUNALSKA.pl – pudelek.pl

Eurowizja 2016 – relacja, zdjęcia, opinie > http://gazetatrybunalska.pl/tag/eurowizja/

 

 

1
0

Jedna myśl na temat “Eurowizja 2016 – wielkie oburzenie w Moskwie

  • 16/05/2016 o 22:35
    Permalink

    Moi przyjaciele z Moskwy potwierdzili wiadomości podane w tym ciekawym artykule, tylko prosili sprostować, że to nie był film porno, ale komedia romantyczna.

    0

    0
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.