Zostawcie Agatę w spokoju!

W ostatnim czasie w krajowych mediach nasiliły się ataki na żonę prezydenta RP Agatę Kornhauser-Dudę.

Przodują w nich środowiska lewicowe, liberalne, feministyczne i LGBT (lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści). Wszystkie mają pretensje do nauczycielki języka niemieckiego, że nie wypowiada się na temat zaostrzenia ustawy aborcyjnej, a tego właśnie niewielka część społeczeństwa od niej oczekuje.

4 kwietnia posłanki partii Nowoczesna, pod przewodnictwem Joanny Scheuring-Wielgus, wystosowały list otwarty do Kornhauser-Dudy, w którym piszą m. in.:

(…) W imieniu tysięcy polskich kobiet prosimy Panią o pomoc w powstrzymaniu kolejnego konfliktu społecznego i zatrzymaniu działań, które doprowadzą do krzywdy i cierpienia wielu z nas. Według sondaży, aż 66% Polaków sprzeciwia się zaostrzeniu przepisów aborcyjnych.

(…) My, posłanki Nowoczesnej, jesteśmy przekonane, że doskonale rozumie Pani dramatyczne konsekwencje, jakie na wiele kobiet sprowadzi nowa ustawa. Każda z nas może się znaleźć w sytuacji, w której zostanie zmuszona, by urodzić dziecko ciężko upośledzone lub będące owocem gwałtu. Polskie kobiety są odpowiedzialne i chcą mieć wybór. A Państwo, w tak fundamentalnych sytuacjach życiowych, powinno stać po ich stronie, dając wsparcie i gwarantując prawo do decydowania.

(…) Śp. Prezydent Lech Kaczyński, postać ważna dla wielu Polaków, a szczególnie dla Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, który był jego bliskim współpracownikiem, w 2007 roku jasno wypowiedział się o projekcie zaostrzenia obowiązującej ustawy: „Uważam, że osiągnięty kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam – nie wolno naruszać”.  Identyczny pogląd reprezentowała Pierwsza Dama, śp. Maria Kaczyńska, która była sygnatariuszką specjalnego apelu do  parlamentarzystów, aby nie zmieniać ustawy antyaborcyjnej.

(…) Jest Pani Pierwszą Damą, osobą dla nas kobiet, ważną i znaczącą. Prosimy o zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz o spotkanie, na którym będziemy mogły omówić sposoby rozwiązania  tego bardzo poważnego problemu.

List poslanek nowoczesnej do Agaty Dudy
Kliknij, aby powiększyć.

Pełna treść listu znajduje się obok. Nawet po szybkiej analizie jego zawartości widać ogromną naiwność autorek pisma. Przyjmują bowiem założenie, że Kornhauser-Duda jest osobą samodzielną i niezależną światopoglądowo od swojego męża. Nawet jeśli tak jest, to z politycznego punktu widzenia, milczenie prezydenckiej żony jest najlepszym rozwiązaniem. Nie od dziś wiadomo, że prezes PiS Kaczyński od samego początku patrzył krzywo na ojca Agaty – poetę i intelektualistę  żydowskiego pochodzenia Juliana Kornhausera, który nigdy nie ukrywał swoich lewicowych poglądów. Istnieje wiec duże prawdopodobieństwo, że przekonania córki ukształtowały się w rodzinnym domu, a to oznacza, że jej wypowiedzi mogłyby zaszkodzić lub nawet ośmieszyć „prawicowy” wizerunek Prawa i Sprawiedliwości.

Powoływanie się autorek listu na wypowiedzi Marii Kaczyńskiej dotyczące aborcji jest mocno nieeleganckie, żeby nie powiedzieć przykre i może odnieść odwrotny do zamierzonego skutek. Należy bowiem pamiętać, że w czasie kiedy zamieszkiwała w prezydenckim pałacu, sytuacja społeczno-polityczna była odmienna od obecnej, a sam Lech Kaczyński, mimo swoich wad czy nietrafionych decyzji, był postacią zupełnie innego formatu niż Duda.

Zarzuty dotyczące małej aktywności publicznej Kornhauser-Dudy są mocno przesadzone i niesprawiedliwe. Wystarczy regularnie zaglądać na stronę „prezydent.pl” do zakładki „pierwsza dama”, aby przekonać się że pani prezydentowa systematycznie bierze udział w rozmaitych spotkaniach w kraju i za granicą. Biorąc pod uwagę jej niewielkie doświadczenie w działalności publicznej należą się tutaj słowa pochwały, a nie nagany.

Krytykom Agaty Kornhauser-Dudy zapewne chodzi o to, że nie pojawia się, jak kiedyś Jolanta Kwaśniewska, na kortach tenisowych, rozkładówkach kolorowych magazynów, w plotkarskich portalach, programach śniadaniowych, na otwarciach sklepów i zakładów fryzjerskich oraz, że nie publikuje półnagich portretów na facebooku i nie promuje swojej córki Kingi na pierwszą partię w Europie.

Andrzej Duda twitter
Kliknij, aby powiększyć.

Może żona prezydenta RP buduje właśnie nowy wizerunek pierwszej damy, jako osoby zrównoważonej, nie narzucającej się, unikającą zatargów, pomówień i medialnego szumu, w którym przodują trzeciorzędne szansonistki, bezrobotne pogodynki, gwiazdy telewizyjnych tasiemców i powiatowe kreatorki mody?

Z tego też powodu wypowiedzi Andrzeja Dudy, jak choćby wczorajsza na twitterze, są całkowicie zbędne i niepotrzebnie podgrzewają atmosferę wokół jego drugiej połowy.

→ Mariusz Baryła

9.04.2016

• foto: Piotr Molecki / prezydent.pl

• foto: twitter.com / screen (mb)

• repr.: GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.