Rząd chce podwyżki cen paliw

Tak jak się spodziewaliśmy, wydatki jakie ponieść ma rząd wraz z uruchomieniem socjalnego programu 500+ odbiją się na podwyżkach towarów i usług, szczególnie tych kontrolowanych przez skarb państwa.

Pierwsza zapowiedź nadeszła z Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Podczas konferencji prasowej wiceminister Szmit powiedział:

Zastanawiamy się nad konsekwencjami wprowadzenia podwyżek opłaty paliwowej. To może być bardzo poważne źródło dla finansowania Krajowego Funduszu Drogowego. Musimy pamiętać, że wszystkie pieniądze z opłaty paliwowej trafiają do funduszu drogowego i do funduszu kolejowego.

Dodał jednocześnie, że zwiększenie wpływów z tytułu opłaty da dodatkowo 20-40 mld zł w ciągu 10 lat.

Przypomnijmy, że cena paliwa zawiera obciążenia fiskalne: podatek VAT, akcyzę, opłatę zapasową i opłatę paliwową.

Wpływy budżetu państwa są ograniczone. Kiedy z kasy wyjmiemy środki przeznaczone na realizację wyborczych obietnic, a taką jest 500+, musimy dokonać podwyżki innych instrumentów. W efekcie, choć to rząd wspiera wielodzietne rodziny, ale odbywa się to kosztem całego społeczeństwa. Mało tego, w ostatecznym rozrachunku otrzymane 500 PLN zostanie wchłonięte przez wyższe ceny dóbr, na które będzie miała wpływ podwyżka stawek opłaty paliwowej. Trzeba też pamiętać, że kiedy przedstawiciele władzy używają zwrotu „zastanawiamy się”, oznacza to, że decyzje już zapadły.

→ (mb)

7.04.2016

• foto: pixabay.com

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.