Kronika policyjna: Łódź, Tomaszów, Pajęczno, Pabianice, Wieluń

Z informacji o przestępstwach i zdarzeniach jakie miały miejsce w minionym tygodniu na terenie woj. łódzkiego wybraliśmy kilka najciekawszych.

Łódź – Policjanci zatrzymali 26-latka, który chcąc uniknąć zapłacenia mandatu grozi nożem kontrolerowi w autobusie

2 marca 2016 roku około godziny 15.30 policjanci otrzymali informacje o awanturze w autobusie linii 69A na ulicy Broniewskiego w Łodzi. Na miejscu okazało się, że gdy kontroler chciał sprawdzić bilet jednego z pasażerów, ten usiłował uciec z pojazdu próbując otworzyć na siłę drzwi. Gdy pracownik zagrodził mu drogę, mężczyzna powiedział do kontrolera, że „sprzeda mu kosę”. Gdy ten nie zareagował awanturnik wyjął z kieszeni  złożony nóż tzw. „motylek” i ponowił swoją groźbę. Słysząc te słowa drugi z kontrolerów zaalarmował kierowcę, który wezwał na miejsce policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali awanturnika. Jak się okazało był to 26-latek już wcześniej notowany przez policję. Funkcjonariusze znaleźli przy nim opisywany przez pokrzywdzonego nóż. Mężczyzna usłyszał już zarzut kierowania gróźb karalnych. Grozi mu kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Tomaszów Mazowiecki – furiat z siekierą rzucił się na komornika

Policjanci zatrzymali 62-latka, który zaatakował siekierą komornika eksmitującego go mieszkania. Spodziewając się trudności podczas wykonywania czynności eksmisyjnych, komornik zwrócił się do policji o pomoc. 2 marca 2016 o godzinie 9:20 na ulicy Sterlinga oprócz komornika i aplikanta obecnych było dwóch dzielnicowych. Od samego początku mężczyzna był bardzo zdenerwowany i nie chciał opuścić lokalu. W pewnej chwili spod łóżka wyjął siekierę i próbował zamachnąć się nią na obecnych w mieszkaniu komornika i funkcjonariuszy. Natychmiast został obezwładniony przez policjantów. Odebrano mu siekierę i założono kajdanki. Usłyszał zarzuty czynnej napaści na funkcjonariuszy, za co grozi kara nawet do 10 lat więzienia. 62-latek nie był wcześniej notowany, a podczas zdarzenia był trzeźwy. W dniu dzisiejszym prokurator zdecyduje o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego.

Tomaszów Mazowiecki – śmiertelny wypadek na drodze ekspresowej

Policjanci wyjaśniają okoliczności tragicznego zdarzenia drogowego, do którego doszło 3 marca 2016 roku około godziny  11:30, na drodze S8, w kierunku Katowic w miejscowości  Lubochni. Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierujący citroenem jumperem 41-letni mieszkaniec Wrocławia najechał na tył poprzedzającego go samochodu ciężarowego, którym kierował 41-letni mieszkaniec Tomaszowa. Pomimo udzielonej pomocy medycznej, kierującego citroenem nie udało się uratować zmarł. Kierujący samochodem ciężarowym był trzeźwy. Okoliczności tego wypadku drogowego wyjaśniają policjanci z Tomaszowa. Utrudnienia w ruchu trwały przez około godzinę, policjanci zorganizowali objazd drogą serwisową.

Łódź – policjanci zatrzymali 19-letniego mieszkańca osiedla „Żubardź” podejrzanego o pobicie kilku osób w okolicach centrum handlowego na terenie Bałut

Agresor twierdził, iż napadał na ludzi gdy miał zły humor. Pierwsze zdarzenie miało miejsce 30 stycznia 2016 roku w godz. popołudniowych. Do przebywającego wewnątrz budynku galerii handlowej 16-letniego chłopaka podszedł nieznany mu mężczyzna. Bez powodu uderzył go 3 razy głową w twarz, przewrócił na podłogę, po czym uciekł. Pokrzywdzonym zaopiekował się przybyły na miejsce pracownik ochrony. Wezwano też policję.

Kolejne tego typu zdarzenie miało miejsce 2 lutego 2016 roku. W tym samym centrum handlowym do 17-letniego chłopaka podbiegła nieznana mu osoba, która kopnęła go z wskoku w nogę. Po zdarzeniu napastnik oddalił się. Mimo silnego uderzenia pokrzywdzony nie wymagał pomocy lekarskiej.

18 lutego 2016 roku funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie o pobiciu w okolicy centrum handlowego. 19-latek został tam zaatakowany przez znanego mu z widzenia rówieśnika, który bił go po twarzy i kopał po całym ciele, a następnie uciekł. Motywem miała byś sytuacja z przed kilku lat dotycząca niewłaściwego wypowiadania się pod adresem dziewczyny.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu II Komisariatu Policji w Łodzi. Policjanci powiązali te trzy sprawy. Począwszy od pierwszego zdarzenia wytypowali grono mężczyzn odpowiadających rysopisowi. Praca operacyjna, przeglądanie dostępnych monitoringów, rozpytania przechodniów, doprowadziły do ustalenia osoby mogącej mieć związek ze zdarzeniem. 2 marca 2016 roku w godzinach wieczornych zatrzymali podejrzewanego 19-latka. Zaskoczony nie stawiał oporu. Przyznał się do części przedstawionych mu zarzutów. Wyraźnych powodów swojego zachowania nie potrafił wskazać. W rozmowie z policjantami twierdził, że agresja wobec swoich ofiar była spowodowana złym dniem lub ogólnym zdenerwowaniem.

W toku czynności funkcjonariusze ustalili, że jest on odpowiedzialny również za napaść na 25-letniego mężczyznę, która miało miejsce 29 lutego 2016 roku około godziny 22.00, gdy ten przechodził przez przejście dla pieszych na ulicy Zachodniej. Napastnik podszedł do swojej ofiary i nie podając żadnego powodu zaczął go bić, przewrócił na ziemię, ukradł część ubioru oraz latarkę i uciekł do pobliskiego parku.
Wobec zatrzymanego wystąpiono z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania, do którego przychylił się sąd. Mężczyzna najbliższy czas spędzi w policyjnym areszcie. Grozi mu kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Pajęczno – policjanci odnaleźli zaginionego niedoszłego samobójcę

04 marca 2016 roku około godziny 18:50 dyżurny komendy powiatowej otrzymał zgłoszenie o zaginięciu 43-letniego mężczyzny mieszkańca gminy Pajęczno, który kontaktując  się z rodziną poinformował o myślach samobójczych.  Ze względu na zagrożenie życia mężczyzny, dyżurny jednostki skierował do działań wszystkich pełniących służbę funkcjonariuszy, którzy szukali samochodu którym poruszał się zaginiony. Policjanci wiedzieli, że pojazd 43-latka przemieszcza się na terenie powiatu pajęczańskiego. Poszukiwania były jednak bardzo ciężkie  z uwagi na gęstą mgłę, która utrudniała widoczność poszukującym mężczyzny policjantom oraz porę nocną.  Policjanci nie poddawali się jednak. Po jakimś czasie zaginiony nawiązał kontakt z siostrą informując, że znajduje się w lesie. Wiedząc, że mężczyzna żyje, a każda minuta spędzona przy takich warunkach atmosferycznych w lesie może zagrażać jego zdrowiu jeszcze bardziej zintensyfikowali swoje działania.  Dzięki temu kilka minut po północy 43-letni mężczyzna wyczerpany fizycznie i psychicznie został odnaleziony przez patrol policji w kompleksie leśnym. Mężczyźnie została udzielona pomoc przez lekarza pogotowia, który skierował go do szpitala w Bełchatowie.

Łódź – wandal zatrzymany

Policjanci z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego KMP w Łodzi zatrzymali mężczyznę, który uszkodził ponad 40 lusterek i tablic rejestracyjnych w zaparkowanych samochodach. Podczas interwencji mężczyzna miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. 6 marca 2016 roku około godziny 2:00 policjanci otrzymali sygnał, że przed jednym z bloków przy ulicy Marysińskiej Łodzi jakiś mężczyzna kopie w samochody. Zgłaszający poinformował dyżurnego, że zdarzenie widział z okna ale schodzi na dół i będzie szedł za potencjalnym sprawcą. Na miejsce zostały skierowane patrole i chwilę później funkcjonariusze namierzyli u zbiegu ulic Zgierskiej i Dolnej mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Kompletnie pijany 34-latek, mający w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu, został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Policjanci rozpoczęli natomiast szacowanie strat i docieranie do pokrzywdzonych właścicieli pojazdów. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że sprawca działał na czterech parkingach przy ulicach  Marysińskiej (21), Czarnieckiego(13), Tokarzewskiego(5) oraz Wawelskiej(10). Łącznie funkcjonariusze zlokalizowali ponad 40 pojazdów z uszkodzonymi lusterkami i tablicami rejestracyjnymi. Śledczy dotarli już do większości pokrzywdzonych i obecnie trwa szacowanie strat. Już na tym etapie postępowania można powiedzieć, że wandal wyrządził szkody na co najmniej kilka tysięcy złotych i niszczył samochody różnych marek. Po wytrzeźwieniu zatrzymany, który dotychczas nie miał konfliktu z prawem,  zostanie przesłuchany pod zarzutem uszkodzenia mienia. Kodeks za to przestępstwo przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Pabianice- odpowiedzą za ograbienie grobów

Policjanci ustalili personalia złodziejskiej pary, która  ograbiała miejsca pochówku z metalowych zdobień. Na początku lutego 2016 roku pabianiczanka odwiedzająca groby najbliższych na  pabianickim cmentarzu przy ul. Kilińskiego  zauważyła chodzącą pomiędzy nagrobkami parę. Ich zachowanie wydało się kobiecie podejrzane. Telefonem komórkowym uchwyciła ich wizerunek, a o swoich spostrzeżeniach poinformowała kierownictwo cmentarza. Grasująca po nekropolii para w pewnej chwili rzuciła się do ucieczki. W popłochu zgubiła reklamówkę z łupami. W torbie były metalowe zdobienia z grobów w tym literki, krzyż i drzwiczki od lampionu. Kierowniczka cmentarza powiadomiła o  całym  zajściu policjantów i przekazała porzucone fanty. Stróże prawa dysponując uchwyconym wizerunkiem złodziei  ustalili ich personalia. 27-latek i jego 19-letnia wspólniczka usłyszeli już zarzuty związane  z ograbieniem grobu na pabianickim cmentarzu. Śledczy nadal pracują nad tą sprawą. Ustalają, czy podejrzani nie dopuścili się podobnych przestępstw na terenie innych nekropolii.

Wieluń – okaleczył psa ciągnąć go za samochodem.

Zarzuty znęcania się nad zwierzęciem usłyszał od policjantów  58-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego, któremu grozi za ten czyn kara do 2 lat pozbawienia wolności. 6 marca 2016 r. około godziny 13.00 dyżurny wieluńskiej komendy policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie  od zbulwersowanego świadka,. Przypadkowy kierujący w miejscowości  Młynisko zobaczył opla ciągnącego psa. Husky przywiązany był smyczą do haka holowniczego tego pojazdu.  Funkcjonariusze natychmiast zainterweniowali. Zauważyli  wskazane auto  oraz kierującego, którym okazał się 58-letni  właściciel psa. Husky  przebywał już na podwórku posesji. Miał widoczne uszkodzenia  przednich łap oraz ranę szarpaną szyi i inne otarcia. Był osłabiony. Mężczyzna  tłumaczył się, że pies uciekł mu z posesji więc wyjechał samochodem szukać go. Po odnalezieniu zwierzę nie chciało wejść do auta dlatego przywiązał go smyczą do haka.

Policjanci przesłuchali świadków, wykonali oględziny psa z udziałem lekarza weterynarii, który nie stwierdził zagrożenia dla życia .  Obecny na  miejscu przedstawiciel  Stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt z Tomaszowa Mazowieckiego odebrał czworonoga,  którego przetransportowano do  wyznaczonego miejsca.

Właścicielowi  psa  przedstawiono zarzut z ustawy  o ochronie  zwierząt. Podejrzany przyznał się do czynu. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

→ KWP w Łodzi / (mb)

7.03.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.