W niedzielę rano czytam wiersz Jaskuły

Utwór nosi tytuł „Jasne południe” i został napisany przez Zdzisława Jaskułę w 1972 roku.

W 1970 r. I sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej został tow. Edward Gierek. Rozpoczęła się dekada dobrobytu i spokoju, jednak mieszkający przy ul. Wschodniej 21-letni poeta nie czuł się zbyt komfortowo. W utworze wyraźnie rozbrzmiewają echa wydarzeń sprzed dwóch lat, gdy przeciwko manifestującym na północy kraju robotnikom ówczesna władza wysłała czołgi.

JASNE POŁUDNIE

W świecie samobójstw i poronień Wśród prawd
oczywistych i oczywistych kłamstw Wśród rozstrzelanych
i rozstrzeliwujących Pośród tych których zmogła grypa
i tych którzy zmagają się z gruźlicą

W pępku świata i wyżej niżej w bok
Wtedy gdy pomaga piramidion i nie pomaga
brom Gdy otwiera się przystań zatoki wieńcowej
a splatają wieńce W dyktaturze

proletariatu wojska sądów partii
faszystowskich Na subkontynencie nad Wisłą
Na Przylądku Dobrej Nadziei Dla zbrodniarzy
i tych którzy śpiewają Dla opłakiwanych

dla prostytutek poetów klasy robotniczej
w środku nocy nawet w środku nocy
jest chociaż jedno jasne słoneczne popołudnie
w które pragnę uwierzyć jak w najwyższą rację

(1972)

Zdzisław Jaskuła 1951-2015.

→ (mb)

7.02.2016

• Na zdjęciu Zdzisław Jaskuła w obiektywie Evy Rubinstein, córki pianisty Artura Rubinsteina.
Foto: Eva Rubinstein / Materiały Teatru Nowego w Łodzi

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.