Sfrustrowany Kolonko

Mariusz Max Kolonko, polski dziennikarz od lat mieszkający w Nowym Jorku, po wyborczej wygranej Prawa i Sprawiedliwości był pewien, że wróci do Warszawy i zacznie reformować telewizję publiczną.

Kolonko w serwisie „youtube.com” prowadzi dwa kanały informacyjne, które łącznie posiadają ponad 900 tys. subskrybentów, a średnia ilość wyświetleń dla 10 ostatnich programów wynosi 1 mln 150 tys. Tak znakomite wyniki oglądalności są zasługą inteligencji i pomysłowości reportera, jego charyzmy, skrupulatności, ciekawości świata oraz umiejętności przekazywania informacji.

Jak przystało na niezależnego wydawcę, Kolonko częstokroć przekazuje treści bardzo niewygodne dla polskiego establishmentu mediowego. Od dawna krytykuje władze TVP za niską jakość programów, ignorancję prezenterów i producentów, towarzyskie powiązania, które decydują o tym, że pewni ludzie zawsze mogą liczyć na przychylność dyrektorów z Woronicza.

Ostre słowa kieruje pod adresem polityków, szczególnie obrywało się członkom Platformy Obywatelskiej, kiedy ta była u władzy. Mariusz Kolonko jest także wyczulony na „poprawność polityczna”, która sprawia, że nie tylko w Polsce i Europie, ale przede wszystkim w Ameryce środowiska liberalne nie mówią „jak jest”. Dotyczy to m. in. problemów, jakie sprawiają kolorowi mieszkańcy USA. Dziennikarz niezwykle krytycznie odnosi się wobec Murzynów, Mulatów, Arabów i islamistów. Prezydenta Obamę określa mianem najgorszego w historii przywódcy Stanów Zjednoczonych, przeciwstawiając mu rosyjskiego przywódcę Putina, którego dwa lata temu wybrał na polityka roku.

I właśnie tu znajduje się sedno sprawy, którego Kolonko nie dostrzegł. Jarosław Kaczyński i jego ugrupowanie są zaprogramowani na niechęć, żeby nie powiedzieć nienawiść do Rosjan i Putina. Nie może być inaczej, skoro samolot w którym zginął brat lidera PiS, prezydent RP, nadal znajduje się na rosyjskiej ziemi i nic nie wskazuje na to, aby szybko został zwrócony prawowitym właścicielom. Tutaj nie chodzi o kilkanaście ton złomu, ale o relikwię, której zawłaszczenie staje się historycznym symbolem relacji polsko-rosyjskich i polsko-sowieckich. To w rdzewiejących szczątkach statku powietrznego, jak w soczewce, skupiają się antyrosyjskie fobie narodowo-socjalistycznego PiS-u.

Trudno sobie wyobrazić sytuację, aby człowiek, który publicznie chwali prezydenta Rosji mógł liczyć na przychylność prezesa PiS-u mimo, że w ciągu ostatniego półrocza wypowiadał się pozytywnie zarówno na temat Kaczyńskiego, jak i jego posunięć. Kolonko jako dobry strateg i wizjoner powinien to wiedzieć. Zamiast tego w ostatnim odcinku MaxTV pt. Max Kolonko o TVP – Telewizja to jest business” otrzymujemy 31 minut niekończącego się żalu wobec ludzi, którzy niedawno pojawili się w biurach Telewizji Polskiej.

Ja nie potrzebuję was, to wy potrzebujecie mnie – mówi w przypływie złości komentator, ale żadnych propozycji nie otrzymał i prawdopodobnie nie otrzyma. Dlaczego? Ponieważ jest wrzodem na dupie mainstreamu, obojętnie pod jaką flagą aktualnie występuje.

Siła Kolonki polega na jego niezależności i otwartości, na wytwarzaniu i sprzedawaniu produktu, jak na polskie warunki, wyjątkowego i tę siłę powinien skierować na rozwijanie swojego programu, dodawaniu innych form wypowiedzi dziennikarskiej, a nie dążyć do flirtu, romansu czy narzeczeństwa z telewizją, która zawsze będzie podlegać wpływom politycznym. Dziennikarstwo korporacyjne, prędzej czy później, pozbawia samodzielnego myślenia, zabiera wolność, niezawisłość i intelektualną suwerenność, co w efekcie prowadzi do spadku wiarygodności i życzliwości widzów czy czytelników.

Kolonko jest lubiany i szanowany właśnie za to, kim jest i w jakim miejscu się znajduje. Można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że gdyby przeszedł do polskiej telewizji bardzo szybko straciłby sympatię znacznej części z tych 900 tysięcy osób, które obecnie subskrybują jego kanały.

Miejmy nadzieję, że ten niefortunny odcinek MaxTV będzie jedynie próbą odreagowania złości i wzbudzi refleksję u Kolonki, że swoboda wypowiedzi jest najważniejszym dobrem, jakie dane jest osobom opisującym rzeczywistość i prezentującym swoje opinie.

→ Mariusz Baryła

6.02.2016

• foto: screen / youtube.com / MaxTV

 

 

0
0

One thought on “Sfrustrowany Kolonko

  • 06/02/2016 at 23:44
    Permalink

    Ten ponad milion oglądalności należałoby pomnożyć przez jakieś 2-3 osoby w rodzinie. Sęk w tym, że Max Kolonko jako komentator z zewnątrz ma znacznie wyższy poziom zaufania, niż miałby pracując w Polsce. To główny powód, dla którego może nie został jeszcze zaproszony do Polski.

    0

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.