Sam przeciw wszystkim. Wojna, której wygrać nie można? cz. II

W czasie, gdy w Warszawie trwała konferencja prasowa ustępującego po zaledwie dwóch miesiącach komendanta głównego policji Zbigniewa Maja, na korytarzu piotrkowskiego Sądu Okręgowego czekali na rozprawę odwoławczą dwaj mężczyźni.

Jednym z nich, ubranym w ciemnogranatowy, błyszczący garnitur, białą koszulę, krawat i wypolerowane czarne sztyblety był inspektor Mirosław Domański, zastępca dyrektora Biura Służby Kryminalnej KG Policji. Na ławce obok siedział nadkomisarz w stanie spoczynku Bohdan Wawrzyńczak. O konflikcie obu policjantów pisaliśmy 10 dni temu w artykule pt. „Sam przeciw wszystkim. Wojna, której wygrać nie można?”.

Alarmowaliśmy wtedy, że na przewodniczącego składu sędziowskiego został wyznaczony SSO Tadeusz Węglarek, bliski znajomy Domańskiego, co wg naszej oceny tworzyło niebezpieczny precedens, Dziś na wokandzie zabrakło nazwiska Węglarka, zastąpił go SSO Sławomir Gosławski.

O godz. 9.00 odbyła się inna rozprawa, którą prowadził sędzia Węglarek, a po jej zakończeniu, opuszczając salę rozpraw, podszedł do siedzącego w kącie korytarza Domańskiego i serdecznie się z nim przywitał.

Domanski inspektor wokanda 12-02-2016
Kliknij, aby powiększyć.

Jak widać na załączonej fotografii obie strony złożyły apelację do sądu II instancji; Wawrzyńczak wnosił o zniesienie wyroku SR, natomiast Domański domagał się podwyższenia kary grzywny dla byłego podwładnego z 1000 do 5000 złotych i zamieszczenia przeprosin na łamach trzech gazet.

Za zgodą sądu, na sali rozpraw oprócz stron i niżej podpisanego, znalazł się także przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która od dawna śledzi poczynania Domańskiego wobec Wawrzyńczaka. Sędzia sprawozdawca Tomasik przedstawił wnioski apelacyjne i zaproponował obu panom polubowne załatwienie sporu, zachęcając jednocześnie do skorzystania z pomocy mediatora. Domański i Wawrzyńczak nie przystali na tę propozycję. Należy dodać, że obaj nie posiadają pełnomocników procesowych.

Dziś nie zapadł wyrok, sąd zobowiązał oskarżonego do uzupełnienia materiałów dowodowych i rozprawę odroczył. Przypomnijmy, że obaj policjanci spotykają się w sądzie już piąty rok.

→ Mariusz Baryła

12.02.2016

• Na zdjęciu: insp. M. Domański, foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

0
0

2 thoughts on “Sam przeciw wszystkim. Wojna, której wygrać nie można? cz. II

  • 13/12/2016 at 22:19
    Permalink

    a w co był ubrany Bohdan Wawrzyńczak?

    2

    0
    Reply
  • 13/03/2016 at 12:51
    Permalink

    To chyba nie tylko w tej sprawie są niedomówienia w stosunku do sędziego Węglarka. Nie wierzę że to przypadek iż sędzia Węglarek przewodniczy rozprawom w których występują strony z Tomaszowa Mazowieckiego i okolic. Dziwnym trafem wyroki zapadają po myśli ,,ziomali”. W dn .26.01.2016 sygn. akt IV Ka 728/15 zapadł taki wyrok . Swojak z Tomaszówka oddalonego o 10 km od Tomaszowa z zemsty złożył nieprawdziwe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Sprawa ciągnęła się ponad rok przed SR w Opocznie na wskutek przeciągania przez pełnomocnika (prywatnego oskarżyciela / byłego prokuratora). Zapadł wyrok uniewinniający. Swojak z byłym prokuratorem poskarżyli się do SO w Piotrkowie Trybunalskim. SO z przewodniczącym Węglarkiem pochylił się nad ,,skrzywdzonym” swojakiem i byłym prokuratorem wydając wyrok po myśli swojaka z Tomaszowa i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Czy przewodniczący wydziału nie widzi konfliktu interesów żeby swojak rozstrzygał w sprawie ziomala z Tomaszowa ?

    3

    3
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.