Wasz Piotrków

Do skrzynek pocztowych trafił 12 numer miejskiej gazetki „Nasz Piotrków”, datowanej na grudzień 2015 r.

Na sześciu kartach formatu A-3 przeważają kolorowe zdjęcia, treści jest niewiele, a wpisy które zamieszczono były już wielokrotnie powielane na urzędowej stronie „piotrkow.pl”, w TV Piotrków, w lokalnych pisemkach i portalach chętnie współpracujących z gminnym urzędem.

Periodyk otwiera duża fotografia przedstawiająca bawiącą się na skwerze gromadę dzieciaków. Widnieje na niej tytuł: „Dzieci pokochały linarium”. Wewnątrz cała strona jest poświęcona temu tematowi. Wybór faktycznie mocno trafiony, biorąc pod uwagę to, że w tym miejscu zdarzyło się już kilka wypadków. Na początku grudnia sprawą zainteresował się radny Lorek, który stwierdził: – Co stwarza niebezpieczeństwo na linarium? Czterometrowa konstrukcja, tu już wysokość stwarza problem, również gąbka i liny, które w warunkach zimowych twardnieją.  Poza tym nie wszystkie dzieci są sprawne, a nie mamy tutaj miejsca odgrodzonego od bezpośredniego dostępu. Dzieci mogą swobodnie sobie wchodzić w każdym wieku, w każde miejsce. Nie przewidziano również animatora, o którego będziemy prosić.

„Piotrkow miastem perspektyw”, „Coraz ładniej w szkołach”, „Blask kamienic”, „300 nowych mieszkań”, „Dbamy o kondycję”, „Dzień dobry w parku”, „Bawimy się na koncertach, festynach, przedstawieniach i biesiadach” – tytuły notatek mówią same za siebie, wazelina wylewa się ze szpalt „Naszego Piotrkowa” strumieniami. Od razu rodzi się pytanie: komu jest to potrzebne? Bo przecież nie mieszkańcom.

Gospodarce poświęcono jeden niewielki tekst, informujący o tym, że na terenie miasta działają dwie firmy produkujące podzespoły dla przemysłu motoryzacyjnego.

Jedyną zaletą magistrackiej gazetki jest to, że została wydrukowana na stosunkowo cienkim i miękkim papierze, więc prawdopodobnie znajdzie praktyczniejsze zastosowanie niż czytanie i oglądanie nieprawdziwego świata stworzonego przez urzędników dla urzędników.

→ (mb)

15.01.2016

• repr.: GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.