Na rozstajach poezji Barbary Marianny Orzechowskiej

Debiutowała w 1986 roku na łamach ogólnopolskiego tygodnika „Radar”, a wkrótce potem była gościem audycji literackiej w I programie Polskiego Radia.

Wydawało się, że to początek ogólnopolskiej kariery literackiej Barbary Marianny Orzechowskiej. Niestety, tak się nie stało. Przygodę z poezją przerywało życie rodzinne, wychowywanie dzieci, praca zawodowa.

Orzechowska tomik
Okładka tomu poetyckiego Barbary M. Orzechowskiej. Kliknij, aby powiększyć.

Dopiero kilka tygodni temu ukazał się jej debiutancki tomik poezji, wydany przez krakowskie wydawnictwo „Miniatura”.

Poetka urodziła się z Zgorzelcu, lecz od wielu lat związana jest z Gomunicami koło Kamieńska. Z wykształcenia jest chemikiem oraz nauczycielem, jednak w życiu pracowała w różnych zawodach. W końcu lat 90. była członkiem radomszczańskiej Grupy Literackiej „Ponad” oraz piotrkowskiego Klubu Literackiego „Zakole”. Oprócz wierszy, w dorobku ma również opowiadania dla dzieci.

Barbarę M. Orzechowską spotkałem w Piotrkowie w 1998 roku przy okazji I Przeglądu Poetyckiego „Przemijanie”. Ta oryginalna inicjatywa literacka skłoniła blisko stu autorów, z regionu piotrkowskiego, do przysłania swoich wierszy. Wśród nich znalazły się także utwory poetki z Gomunic, które uznane zostały za jedne z najciekawszych.

W efekcie tego przedsięwzięcia wydane zostały dwa tomiki poezji, z których każdy miał astronomiczny nakład 5 tysięcy egzemplarzy! W pierwszym zatytułowanym „Przemijanie ’98” zamieszczono wiersze 30 autorów, w tym właśnie wiersz Barbary Marianny Orzechowskiej pt. „Echo rajskiego skandalu”. Ale chyba większe wrażenie na czytelnikach wywołał jej wiersz zatytułowany „Jesienna rozmowa”, który ozdobił kolejny tomik pt. „Przemijanie II”, wydany wiosną 1999 roku.

J e s i e n n a   r o z m o w a

na rozstajach poezji
coraz chłodniej
to październik
i prześwietlone słońcem
gasną klony
i zmierzchu płaszcz
narzucony
na nasze ramiona
rozmawiamy
a to tylko płocha sarna
i nad miastem dzwony
i wieją niebem

moje długie jasne włosy
sprzed kilkunastu lat.

W utworze tym uwidacznia się charakterystyczny, bardzo kobiecy styl autorki, nasycony subtelnością, delikatnymi metaforami i wrażliwością na otaczający nas świat.

Aż 16 lat Barbara M. Orzechowska kazała czekać na swój debiutancki tomik. Spodziewałem się podobnych lirycznych kompozycji, które nastrojowymi barwami rozświetlają krajobraz niezaspokojonych tęsknot, a swojskimi zapachami pobudzają instynkty. Ale otwierający „Pasterkę motyli” wiersz pt. „Usta czerwone” przypomina raczej niedokończony szkic, napisany na prowincjonalny konkurs literacki. Na szczęście dalej jest już znacznie lepiej. Wśród prawie 60 utworów znalazła się wyżej przytoczona „Jesienna rozmowa”, choć nie wiedzieć czemu, bez ostatniego wersu (?), który przecież nadawał pewną refleksję przemijania.  Poetka skłania się ku minimalizmowi, którego przykładem jest taki wiersz:

Ś l a d y  n a  p i a s k u

o jakże szybko rosną skrzydła
godzinom
jak szybko dojrzewa zachodnia
zorza
kiedy ja się kwiatów poradzę
i ze szczęściem oswoję

Ale na mnie większe wrażenie robią utwory dłuższe, pełniejsze w kreacji przedstawianych emocji. Jedną z perełek tomiku jest na przykład następujący utwór:

P i e r w s z e  m a l i n y

co sprawia że dla ciebie budzę
białe obłoki przytulone do siebie
co sprawia że wyciągam po błękit
spragnione ręce i kroplami rosy
poję rano bose ptaki
co sprawia że pachną słodko
pierwsze maliny przez które
prześwituje różowy płomień
i dlaczego zaspany wiatr podaje
na tacy owoc słońca
a miałam zwyczajnie powiedzieć
– dzień dobry – gdy wstajesz
i przeciągasz senne ramiona

I jeszcze tytułowy wiersz tomiku poświęcony bezsenności, a może metafizycznej magii?

P a s t e r k a  m o t y l i

chociaż zapisałam tobą
wszystkie białe godziny
w snu wielkiej i ciepłej rzece
nie mogę się zanurzyć
chociaż noc srebrem
po dachach płynie
dla mnie rozkwita róża
z kropli czerwonej
wśród lawendowych wzgórz tej nocy
błądzę
niczym pasterka motyli
na miłość chora.

Na kilku końcowych stronach książki znalazły się trzy recenzje z tygodnika „Angora” i z „Gazety radomszczańskiej”, gdzie drukowano wiersze poetki. Pozwolę sobie przytoczyć fragment zamieszczonej opinii Mateusza Koprowskiego, krytyka z „Angory”: A zatem pisze Pani sugestywnie i z dobrym wyczuciem materii poetyckiej treści i formy. No właśnie, raptem kilka wersów, a wypowiedziana jest w nich i miłość, i czułość, i namowa do wzajemnej bliskości, a także poczucie nieuchronnie upływającego czasu. I wszystko to do mnie przemawia. Nie trzeba więc rozwlekać wersów czy też wzlatywać z nimi pod literacki nieboskłon, by miały one siłę i czar. Oto czysta moc Pani pióra, ot co. Moje uznanie!

Nie wypada z powyższymi słowami się nie zgodzić. Wydaje się jednak, że Barbara M. Orzechowska, to poetka niespełniona. Jej niewątpliwy talent nie miał dotychczas należnych mu warunków do rozwoju. Być może, gdyby autorka mieszkała w jakimś dużym mieście, wtedy byłaby znana w całym kraju. Szkoda też, że rozpadło się, bardzo silne przed kilkunastu laty, piotrkowskie środowisko Klubu Literackiego „Zakole”, z którym pani Basia była związana. Ale miejmy nadzieję, że „Pasterka motyli” doda poetce skrzydeł, oraz zaowocuje nowymi, ciekawymi utworami.

22 listopada 2015 roku w Klubie „Bogart” w Gomunicach odbyła się promocja tomiku Orzechowskiej. Podobne spotkanie ma odbyć się w lutym 2016 roku w piotrkowskiej Miejskiej Bibliotece Publicznej. Tam z pewnością będzie można bliżej poznać autorkę i nabyć pięknie wydaną „Pasterkę motyli”.

→ Paweł Reising

2.01.2016

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

Paweł Reising (ur. 1966 r. w Piotrkowie Trybunalskim) – niezależny dziennikarz, nauczyciel, absolwent UW i UJK. Redaktor i wydawca czasopisma „KurieR-Kultura i Rzeczywistość”. Autor książek: „Opowieści generała „Bończy” oraz „Huragan” z oddziału „Wichra” (współautor W. Pietraszczyk). Honorowy żołnierz 25 pp AK. Jest stałym współpracownikiem „Gazety Trybunalskiej”.

0
0

Jedna myśl na temat “Na rozstajach poezji Barbary Marianny Orzechowskiej

  • 02/01/2016 o 20:56
    Permalink

    Najszczersze gratulację pani Barbaro!
    Kariera stoi przed panią otworem z tak cudownym tomikiem poezji!

    0

    0
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.