Śmierć Zbrojewskiej

Nie żyje Monika Zbrojewska (43), była wiceminister sprawiedliwości, bohaterka niedawnego skandalu, który miał miejsce w Łodzi, gdy prowadząc auto pod wpływem alkoholu została zatrzymana przez policję.

W artykule „Pijana i agresywna wiceminister sprawiedliwości” napisałem, że Zbrojewska musiała być zniewolona przez alkohol, nie mogłem jednak przypuszczać, że choroba w tak znacznym stopniu zniszczyła psychikę prawniczki.

Wiadomość o śmierci pojawiła się kilkadziesiąt minut temu na stronie Adwokatury Polskiej. Nie podano jej przyczyny, ale śmiało można podejrzewać, że było to samobójstwo.

Wkrótce po tym, jak premier Kopacz zwolniła Zbrojewską z zajmowanego stanowiska, jeszcze bardziej przykra, dla zainteresowanej, informacja dotarła z Uniwersytetu Łódzkiego. Dziekan wydziału prawa, prof. dr hab. Agnieszka Liszewska stwierdziła: Nie wyobrażam sobie, żeby osoba, która dopuściła się umyślnego przestępstwa uczyła studentów prawa. Wypowiedź prof. Liszewskiej nie pozostawiła cienia wątpliwości, co do przyszłej kariery naukowej Zbrojewskiej. Drzwi uczelni zostały przed nią zamknięte.

Także Okręgowa Rada Adwokacka błyskawicznie zajęła się występkiem Zbrojewskiej, a to mogło oznaczać jedno – prawniczka w krótkim czasie straci uprawnienia do wykonywania zawodu adwokata.

26 października „fakt.pl” w tekście zatytułowanym „W rządzie wiedzieli, że Zbrojewska jest pijaczką” opisał zdarzenie z udziałem podsekretarz stanu, które miało miejsce 20 kwietnia w Krakowie, gdy będącą w stanie upojenia alkoholowego kobietą musiało zająć się pogotowie ratunkowe.

W ciągu ostatnich dni Monika Zbrojewska była prawdopodobnie w bardzo złym stanie emocjonalnym. 27 października nie zgłosiła się na przesłuchanie na posterunku policji, gdzie miano przedstawić jej zarzuty. Zamiast tego, pełnomocnik byłej wiceminister dostarczył do VI komisariatu w Łodzi zwolnienie lekarskie jego klientki.

Biorąc pod uwagę ilość negatywnych bodźców, jakie dotknęły tę samotną kobietę, można przyjąć założenie, że oprócz choroby alkoholowej cierpiała na silną depresję. Konserwatywni alkoholicy rzadko odbierają sobie życie.

Śmierć Moniki Zbrojewskiej jest konsekwencją autodestrukcji, która rozpoczęła w chwili, gdy wypiła o jeden kieliszek za dużo sądząc, że alkohol zniczuli jej cierpienie, że będzie lekiem na całe zło.

→ Mariusz Baryła

31.10.2015

• foto: Agencja Gazeta, Newsprix

Czytaj także:

> Pijana i agresywna wiceminister sprawiedliwości

> Jest śledztwo w sprawie śmierci Moniki Zbrojewskiej

> Wyniki sekcji zwłok Moniki Zbrojewskiej

> Ostatnie pożegnanie prof. Moniki Zbrojewskiej

 

 

1
0

21 thoughts on “Śmierć Zbrojewskiej

  • 16/05/2017 at 15:27
    Permalink

    Cala Polska sie dowiedziala, ze wiceminister sprawiedliwosci zostala zatrzymana w izbie wytrzezwien, a potem zapila sie na smierc.

    2

    0
    Reply
  • 07/11/2015 at 20:50
    Permalink

    Jest mi bardzo smutno,jesteśmy złym narodem,niema w nas dobroci ,ciepła,i chęci pomocy drugiej osobie.Są jednostki,które mają poczucie wartości dla siebie i dla drugich.Jak można tayzłosliwie pisać w obliczu śmierci.Proszę pomyślcie czy powinien postępować tak człowiek rozumny.pozdrawiam EW

    3

    0
    Reply
  • 06/11/2015 at 15:08
    Permalink

    Na tym materiale z lipca 2015, gdzie gosciem programu w TV regionalnej jest p. Zbrojewska, doskonale widac ubytejk wlosow na glowie, co za pewne jest sladem po przebytej operacji
    http://www.regionalna.tvp.pl/20864628/16072015
    W moim odczuciu, choc osobiscie jej nie znalem, bardzo inteligentna, sympatyczna i ladna kobieta. Twarz moze i zmeczona – zmartwienia, praca; moze tez naduzywanie alkoholu – tego akurat nie wiem.
    Szkoda wartosciowej i dobrej osoby, ktorej mozna bylo pomoc.

    2

    0
    Reply
  • Pingback: Śmierć Zbrojewskiej jest smutnym i jaskrawym przypadkiem psucia się solidarnościowej ryby od uszatej głowy | ZYGFRYD GDECZYK

  • 02/11/2015 at 20:11
    Permalink

    Najprościej krytykować! A czy ktos z Was, cynicy, znał Panią Monikę? No??? Wiec dajcie Jej spokoj!!! Sami jesteście tacy idealni? Poza tym pomyślcie chociaż o tym, ze swoimi wrednymi komentarzami krzywdzicie choćby Rodzinę, Bliskich… Pomyślcie trochę (aż tak cieżko????) ze Pani Monika dla niektórych moze nie była nikim ważnym, ale dla Kogoś innego mogła byc Całym Światem! Dajcie Jej spokoj plotuchy i zajmijcie sie tym, co sie dzieje w waszych domach! Czy aby na pewno jest tak idealnie?

    3

    0
    Reply
    • 03/11/2015 at 08:18
      Permalink

      Dziękuję Ci za ten komentarz, pozwala mi uwierzyć, że są jeszcze normalni ludzie w tym pełnym nienawiści i hejtu świecie.

      2

      0
      Reply
  • 02/11/2015 at 18:54
    Permalink

    Trzeba się troszeczkę zagłębić w sprawę i przesłuchać ludzi jej bliskich, szczególnie tych, którzy byli obok niej ostatnio.

    2

    0
    Reply
  • 01/11/2015 at 23:27
    Permalink

    Monika była ciepłą kobietą wspaniałym naukowcem. zawiodło ją Po i dziekanka . mogli jej starać się pomóc, nic nie zrobili. Choć nikogo z bliskich nie słuchała. Pan redaktor nie zna sprawy do końca.

    1

    1
    Reply
  • 01/11/2015 at 18:49
    Permalink

    Szkoda kobiety dlaczego nie znalazł się nikt kto by jej pomógł ,jak można tak człowieka zostawić na pastwę.

    1

    1
    Reply
  • 01/11/2015 at 17:01
    Permalink

    Nie ma się co dziwić kiedy URODZIŁA SIĘ W ” MIEŚCIE MENELI” jak mawia B. Linda .Najgorsze że wciskała jak „PRAWDZIWA PAPUGA ” jakieś kity i szajs studenciakom z U.Ł. o prawie dla równych i równiejszych. Ciekawe jak i o czym była jej habilitacja ? , bo na ten tem cisza a dużo informacji jakim to była karnistą – ekspertem , który 20 kwietnia w Krakowie zapił do utraty kontroli.Dziwne że już wtedy Naczelna Rada Adwokacka nie wyciągnęła wniosku i nie zareagowała dla dobra sprawiedliwości i prawa .

    2

    0
    Reply
    • 02/11/2015 at 21:19
      Permalink

      Wiesz co??? Nie zniżę się do Twojego poziomu, żeby skomentować Twoją wypowiedź, wiedz tylko, że Pani Monika była cudownym Człowiekiem, byłam Jej studenką, zajęcia z Nią były prawdziwą przyjemnością. Poza dwójka z naszego roku, wszyscy zapisali sie na zajęcia do Pani Moniki. To chyba o czymś świadczy???
      Więc kiedy jeszcze raz będziesz chciał wypowiedzieć się publicznie, najpierw wypadałoby wiedziec cos na temat.

      1

      1
      Reply
  • 01/11/2015 at 15:59
    Permalink

    taka presja społeczeństwa, nie dziwię się jej. Nie wytrzymała i taki skutek.

    0

    0
    Reply
  • 01/11/2015 at 13:30
    Permalink

    … gdyby była osobą rodzaju męskiego tak jak Wipler (czworo dzieci ,piąte w drodze) , to wszystko uszłoby jej płazem . Kobietom niczego się nie wybacza , Dla byle chłopka zawsze znajdzie się jakieś usprawiedliwienie.

    1

    1
    Reply
  • 01/11/2015 at 11:18
    Permalink

    po prostu za dużo wiedziała i po wyborach trzeba było z niej zrobić alkoholiczkę , w Rosji podobnie niszczy się niewygodnych ludzi

    1

    1
    Reply
  • 01/11/2015 at 11:03
    Permalink

    To sie narobilo…. Pewnie, ze szkoda kobiety, z tym, ze sama sobie skreowala takie zycie….moze nie chciala pomocy bo tak jej bylo dobrze…albo faktycznie nie miala wokol siebie osob, ktore by chcialy pomoc…trzeba tez samemu chciec….byla swiadoma w jakim kierunku zmierza…

    0

    0
    Reply
  • 01/11/2015 at 08:17
    Permalink

    Czy wśród jej najbliższego otoczenia nie znalazła się ani jedna osoba, która wyciągnęłaby rękę do chorej kobiety? A może większość, która nas reprezentuje, rządzi naszym krajem jest albo alkoholikami, albo pozbawionymi empatii żałosnymi bubkami?

    2

    0
    Reply
  • 01/11/2015 at 07:11
    Permalink

    przestepstwo umyslne… a nic nikomu nie zrobila moze pora na refleksje rowniez dla prawnikow
    jakie prawo mamy

    2

    0
    Reply
  • 01/11/2015 at 00:44
    Permalink

    „Śmierć Moniki Zbrojewskiej jest konsekwencją autodestrukcji”, ale też obojętności ludzi, którzy woleli ją po prostu wyrzucić, niż zainteresować się jej problemem. To jej wina, że nie dała rady z alkoholem, ale nie powinno to oznaczać, że mamy ją zostawić z tym samą. Łatwo wydawać osądy bez poznania sytuacji.

    0

    0
    Reply
  • 31/10/2015 at 22:25
    Permalink

    Szkoda kobiety. W oczach wielu alkoholik, to degenerat na własne życzenie. A mało kto wie, że nie ma „byłych alkoholików”. Alkoholikiem jest się do końca życia, zwykle krótkiego albo trzeźwiejącym alkoholikiem, leczącym się, korzystającym z terapii. Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną i podstępną.

    1

    0
    Reply
    • 11/11/2015 at 09:42
      Permalink

      Każdy człowiek ma prawo miec depresje i byc alkoholikiem. ALE NIKT nie ma prawa przykładać re ki do jego smierci i wykorzystywac jego słabości.

      Przyczuną zamachu samobójczego był hejt prasowy szmatławców, które dziwnym trafem znalazły sie przy niej natychmiast od momentu zatrzymania na wiejskiej drodze w Nowosolnej.
      Elementem nagonki były nieuzasadnione działania Dziekana wydz. prawa UŁ oraz Okręgowej Rady Adwokackiej, wobec czynu który nie miał związku z wykonywanym zawodem adwokata i wykładowcy i jeszcze ZANIM przedstawiono zarzuty. Tylko z powodu serwilizmu politycznego wobec Rządu tracącego punkty wyborcze.
      Ta zorganizowana akcja dręczenia i mobbingu doprowadziła Monikę Zbrojewską do zamachu samobójczego, za który media internetowe ponoszą odpowiedzialność na równi z wymienionymi.
      Ludzie, którzy tym kierowali powinni stanąć przed Sądem z Art. 190ak.k.

      2

      1
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.