Heinzel antyaborcyjny czyli Duch Święty mnie prowadził

Prawicowy portal „fronda.pl” kilka dni temu opublikował wywiad z Leszkiem Henizlem, dyrektorem piotrkowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Foto: jk / epiotrkow.pl
Foto: jk / epiotrkow.pl

Tematem rozmowy nie były osiągnięcia Heinzla w zarządzaniu potężnym, jak na powiatowe warunki, majątkiem, w którego skład wchodzą pływalne, hale sportowe, boiska, korty i in. lecz jego hobby polegające na wystawaniu na ulicach Piotrkowa z plakatami przedstawiającymi wyskrobane z łon matek płody, zestawione z portretami premier Kopacz i wicemarszałek Radziszewskiej.

Publikuję cały wywiad wraz z wypowiedziami internautów. Z mojej strony komentarza nie będzie, bo w żaden sposób nie czuję się upoważniony do dzielenia się uwagami na temat słów osobnika, który wg mojej oceny wymaga pilnej konsultacji medycznej. Przypomnę, że o Heinzlu pisaliśmy: Piotrkowski OSiR – przechowalnią przestępcy!, Heinzel i Bonarski – dwaj przyjaciele ze „Słoneczka”, Czy Leszek Heinzel jest zdrowy?, XIV Sesja Rady Miasta – budżet.

→ (mb)

21.10.2015

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl
• foto: rodzinakatolicka.blog.pl

* * *

Heinzel antyaborcyjny screen
Screen z portalu fronda.pl. Kliknij, aby powiększyć.
Heinzel do Kopacz: Moja córka była na liście do aborcji!

Jakub Jałowiczor: Co się wydarzyło, kiedy w Piotrkowie Trybunalskim podszedł pan z dzieckiem do Ewy Kopacz?

Leszek Heinzel: Mamy z żoną sześcioro dzieci. Przy szóstym otarłem się o lobby aborcyjne, bo takie jest polskie prawo. To naprawdę dramatyczne przeżycie. Jeszcze w momencie porodu mówiono nam, że jesteśmy nieodpowiedzialni. Jednak niezależnie od tego, czy dziecko byłoby zdrowe, czy chore, musiałoby się urodzić. Akurat urodziło się zdrowe. Pan Bóg wysłuchuje modlitw, a ja modliłem się o to, żebym miał kiedyś możliwość powiedzenia tego w oczy kobiecie odpowiedzialnej za tworzenie takiego prawa. Ubrałem się w garnitur, zmyliłem tym czujność borowców, podszedłem. Pani Ewa Kopacz, kiedy mnie zobaczyła, powiedziała jak taka słodka ciocia: jakie ładne dzieciątko. Odpowiedziałem: to dziecko było przeznaczone do aborcji, to wy stworzyliście to prawo. Wręczyłem jej naszą ulotkę antyaborcyjną. Na twarz Ewy Kopacz wypełzł taki grymas ohydy, że aż sam się tego przeraziłem. Dostałem od borowca z łokcia, ale że ważę 110 kilo, to raczej on się odbił ode mnie, a nie ja od niego. Generalnie czuję wielką satysfakcję. Za tę poniewierkę, którą nam zafundowało proaborcyjne lobby ta satysfakcja się należy.

Dostał pan z łokcia, bo się pan przepychał?

Ja tylko stałem. Byłem elegancko ubrany, jeszcze małej dałem balonik, więc może działałem trochę podstępnie, ale Duch Święty mnie prowadził. Ewa Kopacz chyba myślała, że jestem z jej świty, bo sama do mnie podeszła i zaczęła się zachwycać dzieckiem. A kiedy borowcy usłyszeli, że to ten niechciany, to od razu mnie z łokcia. W międzyczasie chłopak z komórki z Bełchatowa rozdawał ulotki. Mieliśmy też banner z napisem: szpital nie jest do zabijania. Chwała Bogu, udało się.

Czy taka akcja może dać do myślenia osobom tworzącym prawo pozwalające na zabijanie dzieci?

Po to to robimy. Zdjęcia są prawdziwe. Materiały, którymi się posługujemy pokazują prawdę. Jestem głęboko przekonany, że to daje do myślenia, bo nikt obojętnie obok tych materiałów nie przechodzi. Tu niejako przy okazji miałem tę wewnętrzną satysfakcję. Nie jestem uwikłany w jakieś polityczne wybory, wręcz przeciwnie – będąc dyrektorem ośrodka sportu i rekreacji narażam się na to, że ktoś mi powie, że za bardzo się angażuję. Robimy to z żoną po to, żeby dzieci nienarodzone nie były zabijane. Zdrowe czy chore – piąte przykazanie mówi: nie zabijaj i koniec.

Wasze szóste dziecko miało podejrzenie choroby?

Franuś, nasze piąte dziecko, urodził się z wadą serca. Po operacji powiedziano nam, że umiera. Wymodliliśmy cud – przeżył. Głęboko w to wierzę, świadczyliśmy o tym. Przy szóstym dziecku baliśmy się choroby. Pojechaliśmy do Centrum Zdrowia Matki Polki. Zapisano nas do jakiegoś programu. Nie wiedzieliśmy, co to za program, ale bardziej dojrzali rodzice, ci 40+ chyba są obligatoryjnie do niego kwalifikowani. Chodziło nam o to, żeby wiedzieć, czy nie jesteśmy obarczeni jakąś chorobą genetyczną i czy także następne dziecko nie urodzi się z wadą serca. Zaczęto nam wykonywać dziwne badania i w pewnym momencie połączono nas z jakimś profesorem medycyny, który poważnym tonem mówił, że istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia zespołu Downa. W tej radości, że się urodzi szóste dziecko to był dla nas szok. Dla matki szczególnie. Zadzwoniłem do brata, który jest lekarzem. On mnie dość ostro zrugał: zabijesz je? Przecież to twoje dziecko! Przerwaliśmy rozmowy z tym profesorami i klinikami. Urodziła się córka. Akurat zdrowa. Ale czy chora, czy zdrowa – czy to nie moje dziecko? Nie krew z krwi?

Czy w ramach tego programu zaoferowano wam jakąś pomoc, czy tylko aborcję?

Nie powiedziano nam nawet, że jest choroba, tylko że jest prawdopodobieństwo jej wystąpienia. Dopiero później skojarzyłem, że skoro to jakiś prywatny zespół opieki, to za wszystkie badania, które wykonuje, bierze pieniądze. Za aborcję też. To jest obrzydliwe, zbrodnicze lobby. Tym większa moja satysfakcja, że mogłem kobiece odpowiedzialnej za tworzenie takiego prawa powiedzieć to prosto w oczy.

16.10.2015, 21:53

Heela Paź 13, 2015, 12:36 po południu Spisek normalnie. Pan jest poważnie pojechany. Lista do aborcji, nie wytrzymam…

LeonM Paź 13, 2015, 12:44 po południu właśnie przeczytaliśmy o kilku niuansach działania systemu aborcyjnego, dodatkowo przez polityków okraszonego (czego tu nie widać) ideologicznym sosem o prawach człowieka, wolności jednostki, czyli pięknymi słowami którym zmieniono znaczenie (jak w głębokim staliniźmie)

raczkowski Paź 13, 2015, 12:51 po południu Nie lubię Ewy Kopacz ale to rzekome „prawo do zabijania dzieci” zostało uchwalone w!993r.większością głosów w Paralmencie i było akceptowane także przez Kościół i znakomitą wiekszośc katolików. W świetle zapisów tego prawa o jakim to aborcyjnym lobby mówi pan Heinzel ? To prawo które obecnie obowiązuje spowodowało 1000-krotny spadek liczby aborcji. Ograniczając ją do nielicznych wyjątków.O jakie zatem lobby chodzi ? Czy pan Heinzel sam nie jest lobbystą tylko w przeciwnym kierunku ?

jula Paź 13, 2015, 1:18 po południu Badania prenatalne dla kobiet po 35 roku życia są finansowane z budżetu i wykonywane przez kliniki/szpitale,które wygrają kontrakt (Kasa gwarantowana) Podane dane na podstawie danych klinicznych i wywiadu pacjentki poddawane są analizie statystycznej i z tych liczbowych danych stawia się wniosek że np 1 do 70 jest prawdopodobne,że dziecko ma zespół Downa,co znaczy tylko lub aż tyle przy takich danych pozyskanych od matki jedna na 70 kobiet urodzi dziecko z taką wadą.Założenie statystyczne jest takie,że po 35-tce prawdopodobieństwo wynosi1 do 50.Tego wszystkiego się matce nie tłumaczy (bo jeszcze pomyśli) tylko kieruje na padanie już inwazyjne tzw. amniopunkcję (też finansowaną z budżetu) która to punkcja już w/g lekarza da pełen obraz.Na podstawie tego podsuwa się pomysł o wcześniejszej terminacji ciąży taki zręczny termin quasi medyczny bo przecież prawdziwa medycyna jest od leczenia i pomagania nie od terminacji.

Lucka Paź 13, 2015, 1:21 po południu Lista do aborcji??? naprawdę, poważnie, wypisujecie takie bzdury dla śmiechu czy dla głupich czy po co?

kors Paź 13, 2015, 1:24 po południu kretyn, jako rodzicom po 40stce wykonano im test z badania krwi, ktory okresla prawdopodobienstwo wysta[ienia trisomii; zeby stwierdzic trisomie u dziecka potrzebna są dalsze badania – usg, amnipunkcja….a ten chlopek r5oztropek myslał, ze to jakas „lista do aborcji”…durniu, aborcja jest tylko dla chetnych, jezeli zachodzą pzeslanki do rzerwania ciazy…

kors Paź 13, 2015, 1:27 po południu jula,statystycznie to sobie moze mozesz… test, ktory wykonano zonie tego pajaca, został przeprowadzony na podstawie badania krwi a nie wroznienia statystycznego……ale bez badan usg i amniopunkcji nikt nie przeprowadzi aborcji…

fazer Paź 13, 2015, 1:45 po południu ” Byłem elegancko ubrany, jeszcze małej dałem balonik, więc może działałem trochę podstępnie, ale Duch Święty mnie prowadził.” :))))))))

raczkowski Paź 13, 2015, 1:49 po południu Pani premier ma na sumieniu dziecko poczęte z rzekomego gwaltu a w rzeczywistości będące owocem współżycia dwojga nieletnich. Mama dziwczynki poruszyła niebo i ziemię.Żaden szpital w Lublinie nie chciał dokonać aborcji,pani Kopacz załatwiła, jeśli dobrze pamiętam,klinikę w Gdańsku. O tym mógł śmiało powiedzieć pan Heinzel.

Heela Paź 13, 2015, 1:51 po południu @kors chłopek roztropek, dokładnie. Nic nie wie, nic nie kuma, ale sobie skojarzył. Był jakiś program, on nie wie jaki, były jakieś badania, też nie wie jakie, tylko tyle, że dziwne. Wykoncypował sobie, że program musiał być obligatoryjny – ale tak po prostu sobie z niego odszedł i jakoś nic się nie stało. Dziwny i straszny świat otacza tego pana, a wszystkiemu winna ta zła Kopacz.

agaga Paź 13, 2015, 1:55 po południu Przepraszam ale czegoś nie rozumiem. Kto umieścił to dziecko na liście do aborcji? Politycy PO, SLD czy innej partii??? Czy też to Pan Hainzel z żoną umieścili to dziecko na tej „liście”? Wydaje mi się że to właśnie rodzice rozważali taką możliwość. Nikt ich nie zmuszał do aborcji. Nie ma takiego prawa, które nakazywałoby usunięcie ciąży. Jest prawo, które umożliwia wybór. Państwo Heinzel wybrali po swojemu i chwała im za to. I właśnie o możliwość wyboru tu chodzi.

polacca Paź 13, 2015, 3:09 po południu Franuś, nasze piąte dziecko, urodził się z wadą serca. Po operacji powiedziano nam, że umiera. Wymodliliśmy cud – przeżył. Jakby przeżył bez operacji to dopiero byłby cud! Następnym razem nie operujcie tylko módlcie się, uwierzcie Panu a nie konowałom! Koniec z medycyną! Tylko bóg nas wyzwoli!

liliannna Paź 13, 2015, 4:59 po południu Opowiada pan stek bzdur. W Polsce nikt nie zmusza kobiet do aborcji. Czy ktokolwiek nakazał wam wykonać aborcję? O jakiej liście „przeznaczonych do aborcji” Pan bredzi? Elementarną niewiedzę i zaślepienie tłumaczy Pan sobie spiskiem profesorów-lekarzy na swoje nienarodzone dziecię? Dziwne badania o których Pan pisze to jakie? Posługiwali się wahadełkiem czy Tarotem? Kobiety po 35 roku życia mają możliwość wykonania badań w kierunku kilku schorzeń dotyczących płodu- wiąże się to z ich starszym wiekiem, nie muszą jednak ich absolutnie wykonywać. Po co pojechał Pan z żoną do CZD? Przecież nawet gdyby rozpoznano jakąś chorobę i tak nie zabiłby Pan swojego dziecka a do wykrycia wady serca nie potrzeba badańgenetycznych tylko kilkukrotne USG płodu. Nie wyjaśnił Panu tego Pański brat lekarz? Prawdopodobieństwo wystąpienia trisomii 21 istnieje zawsze w mniejszym lub większym stopniu w przypadku każdej ciąży. W dziwnych badaniach, które Pan wymienia nie bada się rodziców na okoliczność chorób genetycznych o których chcą mieć wiedzę tylko krew matki, płód albo wody płodowe. Z tych badań można wnioskować o ryzyku jakiejś wady czy choroby i wtedy szuka się dalej, lekarz nigdy nie powie że jakaś choroba jest gdy nie ma całkowitej pewności- a takową nie zawsze może mieć , ale zawsze informuje się o takiej ewentualności rodziców. Żadne lobby aborcyjne i prywatny zespół opieki nie czyhały na Pana dziecko i nie zmuszano Pana żony do aborcji.A tak dla Pana informacji: obecnie większość zakładów opieki zdrowotnej w Polsce jest niepubliczna a wszystkie za wykonywane procedury i badania otrzymują pieniądze z NFZ, w gabinecie prywatnym płaci oczywiście sam pacjent, podobnie gdy ma skierowanie od prywatnego lekarza i nie czyha na nie lobby aborcyjne. Pocieszne jest to w Pana przekonaniu sprytne „podchodzenie ” z dzieckiem na ręku do E.Kopacz.Sam Pan nie miał odwagi?

Mniemanologia Paź 14, 2015, 11:29 rano To demagogia. „przeznaczone do aborcji” Serio? A oni je wyrwali z objęć morderców? Czy może jednak inna tu była retoryka, a to powyższe sformułowanie to manipulacja? „Zaczęto nam wykonywać dziwne badania i w pewnym momencie połączono nas z jakimś profesorem medycyny, który poważnym tonem mówił, że istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia zespołu Downa.” Czyli co, mówili tylko, że jest prawdopodobieństwo, a nie, że „a teraz obowiązkowa aborcja, bo tak być musi, tak jest przeznaczone”? W dodatku ten opis „dziwne badania”, „jakiś profesor”, „poważnym tonem”… „za wszystkie badania, które wykonuje, bierze pieniądze” Dziwne, że lekarzom się płaci, nie? Ciekawe, że mieliście wybór, ale generalnie jesteście anti-choice. Skorzystaliście ze swojego prawa, ale innym tego odmawiacie.

helga Paź 15, 2015, 4:19 po południu Taka propaganda, że głowa mała. Gdyby aborcja była na zawołanie to ta matka od Hazana podeszła by do pierwszego lepszego szpitala i pozbyła się chorego dziecka i tyle. Jak alkohol stoi w sklepie i jest ogólnodostępny to nie czyni z każdego alkoholika.

Holandia11 Paź 20, 2015, 6:19 po południu brawo panie Heinzel

Źródło: fronda.pl

 

 

0
0

2 myśli na temat “Heinzel antyaborcyjny czyli Duch Święty mnie prowadził

  • 21/10/2015 o 17:34
    Permalink

    Sześcioro dzieci…. Piąte chore, to po co robili sobie kolejne?? czy to jest odpowiedzialne by mieć kolejne dzieci, które mogą urodzić się chore….dzieci się same na świat nie proszą…co za burak! przecież nikt nikogo nie może do niczego zmusić! Te wszystkie komentarze są naprawdę trafione!

    0

    0
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.