Syria, uchodźcy, Polska i Polacy

Dobra, bo już zaczyna być grubo… mam takich kilka przemyśleń w związku z sytuacją w Syrii.

Po pierwsze i najważniejsze: żal mi strasznie ludzi, którzy giną, bo jakby nie patrzeć i nie zgadzać się z religią Islamu, to są ludzie, którzy nomen omen często nas, Europejczyków traktują jako niewierne psy.

Wojna to straszna rzecz i w czasach dzisiejszych nie powinna mieć miejsca, wszak rozwój cywilizacji itd., itp. Ale ok. pójdźmy dalej, zadam kilka pytań, do przemyślenia, a przy okazji, może uda mi się zmusić kilka osób, żeby grzebnęły w historii.

1. Co to jest Syria, kim są Syryjczycy? Jakim jest państwem, kto jest odpowiedzialny za to, co się tam dzisiaj dzieje, kto regularnie dawał dupy i jakie państwa tam mieszały, a teraz nie czują się za nic odpowiedzialne?

2. Dlaczego nikt nie chce ustabilizować sytuacji w Syrii? Gdzie się podział główny arbiter na światowej arenie – USA i z jakiego powodu nie włącza się procesy pokojowe w regionie?

3. Ciągle słyszę, ze Polacy też emigrowali, widzę zdjęcia z podpisami, ze Irak przyjmował polskich uchodźców i ciągle słyszę, ze ktoś pomagał Polakom. Więc pytam: kiedy Polacy emigrowali? Na jaką skalę? Z jakiego powodu? Dlaczego niektóre państwa nam pomagały  i czy aby ta pomoc nie była podyktowana wdzięcznością za kilka wcześniejszych sytuacji?

4.Kogo po II wojnie światowej ściągnęli sobie Niemcy na łeb, jakim państwem są Niemcy, jeżeli chodzi o pomoc swoim obywatelom (tym ściągniętym też)? Jaką mentalność mają ludzie, którzy walą teraz przez morze do Europy i dlaczego właśnie ich krajem docelowym mają być nasi zachodni sąsiedzi?

5. Czy wyobrażacie sobie, że zamiast powstań w Polsce, walki o nasze państwo, przelewanie krwi za wolność, przez naszych dziadków, braci, ojców, niejednokrotnie matki i dzieci w wieku szkolnym, spierdzielamy masowo jak szczury i nie walczymy o swoje państwo?

Tutaj odeślę do punktu nr 1 i polecę zastanowienie się nad różnicami kulturowymi i, przede wszystkim, mentalnymi.

Jeszcze raz zaznaczę: żal mi ludzi, śmierć spowodowana wojną to olbrzymia tragedia, ale też polecam zastanowić się dogłębnie nad tematem, nad różnicami kulturowymi i, przede wszystkim, mentalnymi, a nie jak zwykle ulegać emocjom i manipulacjom.

→ Paweł „Muzzy” Mikosz

5.09.2015

• foto: Zohra Bensemra

Paweł „Muzzy” Mikosz (ur. 1983 r. w Pyskowicach) – basista i kontrabasista, absolwent Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Bytomiu. Współpracował z wieloma zespołami i muzykami czego efektem były występy na festiwalach w Polsce i za granicą m.in.: „Przystanek Woodstock”, „Jesień z Bluesem”, Festiwal Bluesowo-Rockowy im. Miry Kubasińskiej „Wielki Ogień”, Novarra Street Festiwal, Colours of Ostrava, Udisputed Peace Festiwal i inn. Od dłuższego członek zespołu Martyny Jakubowicz, a także grupy „Bracia i Siostry” i „Muzzy Friends Band”. Mieszka w Janowcu, w okolicach Bardo, w Kotlinie Kłodzkiej.

0
0

2 thoughts on “Syria, uchodźcy, Polska i Polacy

  • 29/09/2015 at 20:50
    Permalink

    Do „BD”: nie gadaj bzdur. Walka za kraj to nie walka za złodziei i zdrajców na górze. Gdybyśmy byli okupowani i walczyli o wolność, to walczylibyśmy za prawdziwie wolną Polskę, bez okupanta, zdrajców i złodziei. Przede wszystkim gdybyśmy się dostali pod okupację, to winni byliby „ci na górze” że nie obronili Polski. Przed 1939 r. propaganda rządowa okłamywała Polaków „silni zwarci gotowi, Niemcy mają czołgi z tektury” itd. – czy Polacy walczyli za ekipę rządzącą w 1939 r.? Nie! Za wolność, prawo do życia dla siebie i swych rodzin.

    0

    0
    Reply
  • 28/09/2015 at 14:43
    Permalink

    nie te czasy teraz,nikt zdrowy na umysle za zaden kraj walczyc nie bedzie,nie za tych paru na gorze,co wszystkim steruja.
    to nie te czasy kolego.

    0

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.