Mixer Regionalny: powiedzcież kumo, co tam mata

Stoiska na tegorocznym festiwalu województwa łódzkiego ciągnęły się od pl. Wolności do ul. 6-sierpnia, a było ich bez liku.

Powiaty, miasta i gminy biorące udział w Mixerze starały się, jak najlepiej zachęcić do odwiedzenia swojego regionu, a to promując lokalne atrakcje turystyczne, a to smakołyki, wyroby rękodzielnicze i rzemieślnicze, jadło i napitki. Swoją uwagę skupiłem głównie na wystawcach z rejonu dawnego woj. piotrkowskiego i sąsiadujących z nim miejscowości.

Najładniejsze stoiska miały: miasto Opoczno i gmina Łowicz, które wystrój swoich namiotów oparły o prezentację cudeniek wykonanych przez miejscowych twórców sztuki ludowej. Były więc misterne obrusy, makatki, serwetki, wycinanki, chusty, koszulki itd – wszystkie z motywami charakterystycznymi dla tych miejsc.

Piotrkowskie stoisko było typowo ekonomiczne, bo pod jednym, niewielkim dachem reprezentował się hotel, browar i Centrum Informacji Turystycznej z nieśmiertelnymi ulotkami o Trakcie Wielu Kultur i filmowym Piotrkowie. Całość wypadła chaotycznie i biednie. Stoisko powiatu piotrkowskiego wypełniono dekoracyjnymi pudełkami. Do tej pory nie miałem pojęcia, że jesteśmy tak mocni w decoupage. Oprócz tego dostrzegłem także przedstawicieli piotrkowskiej filii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.

Region tomaszowski skoncentrował się na promocji swoich największych skarbów czyli Spały i Zalewu Sulejowskiego. Radomsko reprezentował producent mebli oraz grupa rekonstrukcyjna.

Bardzo dobrym pomysłem była organizacja warsztatów rękodzielniczych, podczas których można było poznać tajniki wyrobu papierowych ozdób, koszyków wiklinowych, drewnianych świątków i in.

Pogoda dopisała, goście również, sympatyczna i przyjazna impreza.

→ (mb)

6.09.2015

• foto: Mariusz Baryła / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.