Transparentna Barbara Przybysz

Piotrkowscy przedsiębiorcy działający w branży estradowej, których na potrzeby tego artykułu nazwiemy „Firmą X”, złożyli na ręce prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego Marcina Witko (PiS) i starosty Powiatu Tomaszowskiego Mirosława Kuklińskiego (PiS) skargi dotyczące pomijania ich podmiotu w zapytaniach ofertowych w sprawie organizacji imprez o charakterze masowym. Zażalenie było rozpatrywane na dzisiejszej sesji Rady Miasta Tomaszowa.

Aby odbyło się jakiekolwiek większe widowisko plenerowe oprócz wykonawców i publiczności potrzebni są technicy, którzy ustawią scenę, stworzą zaplecze dla artystów, zamontują światła, nagłośnienie, mikrofony, miksery itd. Tym właśnie zajmują się ludzie z „X”.

O firmie pisały niedawno piotrkowskie portale, bo okazało się, że do prokuratury rejonowej wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników Referatu Kultury, Sportu i Promocji Miasta Piotrkowa Trybunalskiego, odpowiadających za organizację tzw. „Imienin Piotrków”. Chodzi o, bagatela, 155 tys. PLN. „Gazeta Trybunalska”, jako jedyna nie podjęła tego tematu, bo uznaliśmy, że napiszemy o nim szeroko i rzetelnie w chwili, gdy będą znane ustalenia organów ścigania.

Wspominam o tym dlatego, że powiązania jakie istnieją pomiędzy piotrkowskimi urzędnikami, a prywatnymi firmami, to mały pikuś w porównani z tym, co dzieje się w Tomaszowie, rządzonym przez prawe i sprawiedliwe ugrupowanie J. Kaczyńskiego.

W 2000 roku powstała Fundacja Rozwoju Powiatu Tomaszowskiego, której głównym zadaniem była organizacja, przywróconych przez ówczesnego prezydenta RP Kwaśniewskiego, „Dożynek Prezydenckich” odbywających się w Spale.

W maju 2012 r. społeczną funkcję prezesa fundacji powierzono Barbarze Przybysz z zawodu nauczycielce j. polskiego. Przybysz jest dobrze znaną postacią w Tomaszowie – oprócz prezesowania w FRPT znajduje się we władzach Fundacji Rozwoju „Konektik”, Stowarzyszenia „Wszyscy razem” oraz Stowarzyszenia Inicjatyw Kulturalnych „Trzcina”. Zasiada także w Miejskiej Radzie Działalności Pożytku Publicznego, działającej przy Prezydencie Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.

Wstępny kosztorys dot. "Dni Tomaszowa".
Wstępny kosztorys dot. „Dni Tomaszowa”.

Głośno zrobiło się o niej w styczniu 2014 r., kiedy objęła posadę dyrektora Ośrodka Kultury „Tkacz”, zastępując na tym stanowisku długoletnią szefową – Monikę Olczyk, która w błyskawicznym tempie została zwolniona z pracy. Roszada ta wywołała zdumienie i zaniepokojone tomaszowian, gdyż wiceprezydent miasta Waldemar Wendrowski nie przedstawił ustępującej dyrektorce żadnych zarzutów, a sama zainteresowana otrzymała wymówienie pocztą. Mieszkańcy odebrali tę decyzję jako typowo polityczną.

Niedawno w Tomaszowie odbyły się dni miasta znane jako Festiwal „A może byśmy tak… do Tomaszowa”; organizatorem imprezy był urząd miejski i fundacja kierowana przez B. Przybysz. Wybór podmiotów do obsługi technicznej odbywał się na zasadzie zapytań ofertowych. „Firma X” skontaktowała się z fundacją i poprosiła o dostarczenie formularza.

Prezes Przybysz odmówiła, uznając, że nie wie czy „Firma X” jest w stanie sprostać jej wymaganiom. Jednocześnie zaproponowała, że chętnie pojawi się tam, gdzie „X” będą pracowali i oceni jakość ich usług. Do tego jednak nie doszło, bo „X” uznali, że skoro mają na swoim koncie setki dobrze zorganizowanych i odebranych eventów i do tej pory nikt nie podważał ich profesjonalizmu, coś innego musi być na rzeczy. Nieco później napisali do fundacji pismo, w którym raz jeszcze poprosili o formularz.

Skarga skierowana przez Przybysz do prezydenta Tomaszowa.
Skarga skierowana przez Przybysz do prezydenta Tomaszowa.

Niestety odpowiedź nie nadeszła. Więc zadzwonili kolejny raz i usłyszeli od B. Przybysz, że ona nie ma obowiązku odpowiadania na korespondencję, że kontakt z „X” odbiera jako nękanie, szantażowanie i w ogóle jest tak zawalona robotą, że głowa mała. Na wszelki wypadek i tu UWAGA! Przybysz napisała skargę na „Firmę X” do prezydenta Tomaszowa, co tylko pozornie jest kompletną niedorzecznością, bezwzględnie obnażającą jej podejście do osób „z zewnątrz” – w ten sposób prezes fundacji chciała zdyskredytować bohaterów tego artykułu i zatrzasnąć przed nimi drzwi przed udziałem w kolejnych zapytaniach ofertowych.

W Tomaszowie ma siedzibę „B&B MUSIC” Paweł Biniek – podmiot jest zarejestrowany w mieszkaniu w bloku przy ul. Dzieci Polskich 13 i zajmuje się identyczną działalnością, co „Firma X”. Różnica pomiędzy nimi jest tylko jedna: Biniek obstawia największe i najdroższe imprezy organizowane przez urząd miejski i Fundację Rozwoju Powiatu Tomaszowskiego. On i jego ludzie od lat pracują przy dniach miasta i spalskich dożynkach, gdyż ich oferta zawsze jest bezkonkurencyjna.

Trzeba jednak trafu, że w tym samym budynku, gdzie znajduje się biuro fundacji, a dokładnie drzwi w drzwi, mieści się Wydział Kultury i Promocji Powiatu. Jego naczelnikiem jest Agnieszka nomen omen Biniek – żona właściciela „B&B MUSIC”.

Tomaszow korytarz
Siedziba fundacji znajduje się po lewej stronie, pokoje zajmowane przez wydział kultury – po prawej.

Zadzwoniłem do prezes Przybysz z prośbą o komentarz. Podczas 15-minutowej rozmowy przekonywała mnie, że z jej punktu widzenia wszystko odbywa się legalnie, a fakt, że w ogóle dokonuje rozpoznania cenowego należy uznać tylko i wyłącznie za jej dobrą wolę, bo przecież umowy z „B&B MUSIC” może zawierać z „wolnej ręki” i nikomu nic do tego. Nie ma także obowiązku odpisywania na korespondencję, rozmawiania z kimkolwiek, a szczególnie z osobami, które są wobec niej niemiłe, burzą jej spokój, usiłują straszyć i szantażować.

Zapytałem więc, czy w związku z tym, że jak twierdzi, była szantażowana przez przedstawiciela „Firmy X”, podjęła w tym kierunku kroki prawne. Odparła, że nie miała „czasu takimi sprawami się zajmować”.

Poza tym przyjęto założenie, że należy wspierać przedsiębiorstwa zarejestrowane na terenie powiatu tomaszowskiego i dlatego fundacja zwraca się tylko do nich. Gdyby przyjąć czysto teoretycznie, że do FRPT wpłynęła oferta przedsiębiorcy np. z Katowic, to prezes Przybysz przyjrzy się propozycji, ale tylko w przypadku, gdy jedna z trzech tomaszowskich firm nie będzie zainteresowana współpracą.

Według Barbary Przybysz cała jej działalność jest przejrzysta, czego potwierdzeniem jest niedawny, pozytywny audyt komisji rewizyjnej.

Właściciele „Firmy X” nie dali za wygraną. W świeżo rozstrzygniętym konkursie ofert na organizację pikniku „Lokalni – niebanalni” ich propozycja okazała się najlepsza. Trzeba jednak stanowczo podkreślić, że formularze złożono w zamkniętych kopertach i zostały otwarte w obecności oferentów podczas obrad komisji powołanej przez tomaszowski magistrat.

→ Mariusz Baryła

27.08.2015

foto:  tvtomaszow.pl
foto: GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

1
1

4 thoughts on “Transparentna Barbara Przybysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.