Zaprzysiężenie prezydenta Dudy – Gazeta Trybunalska

Zaprzysiężenie prezydenta Dudy

Dzisiaj, w czwartek 6 sierpnia 2015 roku, spodziewałem się tłumów w piotrkowskiej siedzibie PiS. Powodem tego miała być wyświetlana na żywo relacja z zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy. Nie dostrzegłem ani nadmiaru osób, ani wielkiego entuzjazmu. Było cicho, spokojnie, kameralnie.

Gdy w połowie lutego 2015 roku nasze miasto odwiedził kandydat Prawa i Sprawiedliwości na urząd prezydenta – Andrzej Duda, sala zamku królewskiego wypełniona była po brzegi. Wszyscy byli ciekawi, kim jest ten mało znany polityk i dlaczego właśnie on jest godny najwyższego urzędu w państwie?

Od kilku dni, w lokalnej rozgłośni radiowej, wielokrotnie zapraszano słuchaczy na spotkanie w biurze PiS, aby wspólnie obejrzeć to wydarzenie. Zaproszenia drogą radiową słał powiatowy pełnomocnik Prawa i Sprawiedliwości – Bartłomiej Misiewicz, działacz młody i szerzej nieznany, określający się mianem „polityka”.

Po znacznej frekwencji w lutym, teraz też można było się spodziewać przybycia wielu zwolenników PiS. Jednak członkowie nie dopisali. Przybyło zaledwie 12 osób, a dokładnie jedenaście plus ja. Większość stanowiły osoby w wieku emerytalnym. Nie przybył poseł Ziemi Piotrkowskiej Antoni Macierewicz, co jest zrozumiałe, gdyż w tym czasie zasiadał w ławach sejmowych. Zastępowała go radna Wiesława Olejnik, która z jego namaszczenia stoi na czele struktur partii w mieście. Na projekcję nie dotarł jeden z głównych aktywistów – Karol Strojecki.

Orędzie Andrzeja Dudy nie wzbudzało wśród zebranych większych emocji. Siedzący przede mną mężczyzna przeciągał się w krześle, ziewał i bawił telefonem komórkowym. Wyjątkiem był moment, gdy kamera pokazała uśmiechniętą twarz Bronisława Komorowskiego, wtedy na sali pojawiły się obraźliwe słowa.

W swym wystąpieniu nowy prezydent kolejny raz przestawił swoje poglądy i powtórzył obietnice, które składał podczas kampanii wyborczej. Najciekawsze było zakończenie, gdy mówił o wielkiej odpowiedzialności, jaka przed nim stoi, podkreślał ważną rolę historii w życiu społeczeństwa, a na zakończenie dodał: Wiele jest możliwe, jeśli działamy razem i działamy mądrze. Wtedy na sali rozległy się oklaski.

Niedługo po zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy poprosiłem o wypowiedź bezpośredniego świadka tego wydarzenia, posła Ziemi Piotrkowskiej Marka Domarackiego, który stwierdził:

– Prezydenta należy szanować bez względu na jego opcję polityczną. Dajmy mu szansę i zobaczymy, co będzie dalej. Jako poseł SLD mam nadzieję, że Andrzej Duda nie będzie prezydentem „jedynej słusznej” opcji PiS-u, lecz prezydentem wszystkich Polaków. Dajmy mu fory. Zobaczymy, co będzie dalej. Liczę na dobrą współpracę. Życzę mu wszystkiego najlepszego!

Redakcja „Gazety Trybunalskiej” przyłącza się do tych życzeń!

→ (pr)

6.08.2015

• foto: Paweł Reising / GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.