Olga Krzyżanowska – z perspektywy czasu

Jakość polskiej polityki nieustannie spada, gdyż zaczęli zajmować się nią ludzie bezideowi, dla których liczą się jedynie słupki poparcia, socjotechniczne gesty i deklaracje bez pokrycia.

Nie wyobrażam sobie, aby w obecnej rzeczywistości pojawił się drugi Balcerowicz, który zabrałby się do poważnych reform finansów państwa, czy drugi Kuroń, dla którego sprawy społeczne były ważniejsze od korzyści osobistych.

Ludzi, którzy myślą podobnie jest w kraju nadal bardzo wielu, lecz spychani są na margines życia publicznego przez populistyczne, cyniczne gazety, tygodniki i stacje telewizyjne, które swoje programy informacyjne przeobraziły w kroniki policyjne i obyczajowe.

Dlatego z wielką przyjemnością przeczytałem rozmowę Elizy Olczyk z Olgą Krzyżanowską, którą opublikowała wczorajsza „Rzeczpospolita”.

PO zarzucam, że brakuje jej ideowego gorąca, jest zbyt racjonalna. Polityka potrzebuje emocji. To zresztą świetnie wygrywa PiS. Nie podoba mi się, że PiS żeruje na złych emocjach, ale potrafi dotrzeć do ludzi. Martwię się, że ta partia może dojść do władzy. Szlag mnie trafia, kiedy słyszę, że Polskę trzeba budować od nowa, bo jest w ruinie. I my sami to mówimy, a nie nasi wrogowie. Nie potrafimy przyznać, że coś nam się udało. Zdobyliśmy wolność bez krwi, budowaliśmy państwo przy różnych rządach, a teraz nagle Polska w ruinie. Poza tym PiS zacznie czystki w administracji i państwo stanie. – senator Olga Krzyżanowska.

Z perspektywy czasu działania rządu Tadeusza Mazowieckiego i późniejszych ocenia wyraźnie krytycznie:

Wyrzucam sobie, że nie zabiegałam o to, byśmy zrobili kilkadziesiąt poważnych procesów politycznych. Skazali ludzi, którzy odpowiadali za mordowanie, wsadzanie do więzień czy torturowanie opozycjonistów. Sprawcy tych strasznych rzeczy jeszcze żyli. Do pewnego stopnia usprawiedliwia nas to, że prokuratura lat 90. była obsadzona przez ludzi z czasów PRL. Ale może dałoby się znaleźć kilku uczciwych prawników, którzy by przeprowadzili uczciwe procesy. Pokazalibyśmy ludziom, że zło bywa ukarane. Wówczas myślałam, że są ważniejsze sprawy, że trzeba się wziąć do roboty, rozliczenia zaś zrobimy później. A później było już za późno. To był moralny błąd. Pamiętam proces esbeka Adama Humera, oskarżanego i skazanego za torturowanie więźniów politycznych. Proces, na którym zeznawały jego ofiary. Chodziłam tam jako widz i gdy patrzyłam na jego bezczelność, to wracałam chora. Mam do siebie żal, bo mogłam głośniej o tym mówić, a nie mówiłam.

Cały wywiad jest przeprowadzony w tonie refleksyjnym, ale dość surowym. Krzyżanowska nie próbuje tuszować błędów jakie jej formacja popełniła na przestrzeni lat, potrafi przy pomocy racjonalnych argumentów ocenić współczesną politykę i ludzi, którzy ją kreują.

Cały materiał zatytułowany „Nawet nie wiedziałam, czy jestem prawicowa czy lewicowa” dostępny jest pod adresem: ► http://www4.rp.pl/Plus-Minus/308079994-Nawet-nie-wiedzialam-czy-jestem-prawicowa–czy-lewicowa.html

Zachęcam do lektury.

→ (mb)

9.08.2015

• foto: mistrzmowy.pl

Olga Teresa Krzyżanowska (ur. 10 września 1929 w Warszawie) – harcerka Szarych Szeregów, odznaczona Krzyżem Walecznych, polityk, działaczka społeczna, lekarka, posłanka na Sejm X, I, II i III kadencji, wicemarszałek Sejmu X i II kadencji, senator V kadencji. W 2004 bez powodzenia kandydowała do Parlamentu Europejskiego. W 2005 nie ubiegała się o reelekcję.

 

 

0
0

Jedna myśl na temat “Olga Krzyżanowska – z perspektywy czasu

  • 10/08/2015 o 13:26
    Permalink

    Szukając tekstu wywiadu otworzyłem omówienie w wpolityce.pl. To straszne, jak można czyjąś
    wypowiedź zniekształcić, aby osiągnąć wymarzony cel. Próbowałem krótko odpowiedzieć, niestety, anonimowa odpowiedź nie została przyjęta ( czy u Was też tak będzie?), mało tego, zablokował się komputer. Czy to ludziki, czy przypadek, nie wiem.
    A co do wypowiedzi Pani Olgi Krzyżanowskiej – bardzo mądra, wyważona. Więcej takich wypowiedzi! Należałoby dać jako lekturę obowiązkową politykom – nie tylko Platformy.
    A szczególnie polecił bym ją Pani Premier.

    0

    0
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.