Ile kosztował telewizor 10 lat temu?

Super promocja – tysiąc złotych taniej za telewizor! Zamiast 2790, wystarczyło zapłacić 1790 złotych. Taką ofertę przedstawiały sklepy jednej z największych w Polsce sieci sprzedaży sprzętu RTV i AGD dziesięć lat temu.

Do zakupu zachęcano także faktem, że telewizor posiadał telegazetę i jedno eurozłącze. O USB czy HDMI nie było mowy. Wówczas odbiornik LCD firmy Sharp o przekątnej ekranu 20 jawił się jako nowoczesny sprzęt.

Ale taki mały ekran? Trzeba znaleźć na coś większego! Za jedyne 1990 złotych proponowano telewizor Panasonic o ekranie 29-calowym. Miał aż 3 eurozłącza, wejście AV i częstotliwość odświeżania 100 Hz. Tylko było jedno „ale” – to był telewizor kineskopowy.

Również kineskopowy Samsung o przekątnej 32 cali, w 2005 roku kosztował w promocji 2490 złotych (wcześniej ponoć 300 zł więcej).

Ale największą okazją miał być zakup telewizora przecenionego aż o 4 000 zł. Nowoczesny odbiornik plazmowy 42-calowy firmy LG był do nabycia za 7 990 zł (wcześniej 11 990). Kto chciał zaszpanować super sprzętem, ten miał okazję.

Rok później, czyli w 2006 roku, sytuacja na rynku telewizorów zaczęła się radykalnie odmieniać. Tradycyjne odbiorniki kineskopowe zaczęły drastycznie tanieć – o ekranie 29-calowym japońskiej firmy JVS oferowano za 1599 zł, a produkcji koreańskiego Daewoo już zaledwie za 999 zł.

Technologia LCD wyraźnie zaczęła wyraźnie dominować nad ciężkimi i energochłonnymi odbiornikami kineskopowymi. Jednocześnie ceny telewizorów z płaskimi ekranami LCD zaczynały spadać. I tak, 20-calowy odbiornik Funai zmienił cenę z 1599 do 1390 zł. 32-calowy telewizor LG przeceniony został z 4 999 na 3290 zł., a 40-calowy Sony z 9 999 na zaledwie 6 990 zł. Oba modele reklamowano jako panoramiczne i przystosowane do odbioru telewizji cyfrowej.

W 2010 roku sprzęt z kineskopami praktycznie był wycofywany ze sprzedaży. Pojedyncze egzemplarze można było kupić nawet 3-krotnie taniej, niż pięć lat wcześniej. Udoskonalana technologia LCD wypierała ekrany plazmowe jako droższe i bardziej energochłonne. Jednocześnie zapowiadano wprowadzenie w 2011 roku do produkcji seryjnej telewizorów 3D, które miały być technologią przyszłości.

Dzisiaj, w 2015 roku, nowoczesny 32-calowy telewizor firmy Samsung w technologii LED można kupić już za mniej niż tysiąc złotych. Przypomnę, że 10 lat wcześniej telewizor kineskopowy o tej samej przekątnej ekranu był prawie 2 i pół razy droższy. Oczywiście obecnie jakość i rozdzielczość obrazu, a także trwałość sprzętu jest znacznie wyższa. W cenie 20-calowego odbiornika sprzed dekady, a nawet taniej, można dostać nowoczesny telewizor LED o przekątnej obrazu 42 cali.

W minionym 10-leciu nieświadomie byliśmy uczestnikami telewizyjnej rewolucji technologicznej, która wciąż trwa. Obecnie odbiorniki LCD zostają już wypierane przez ekonomiczniejsze i tańsze LED-y. Zapowiadana 5 lat temu rewolucja 3D jakoś nie może się przyjąć. Tymczasem wyścig w powiększaniu rozdzielczości, czy raczej drenowaniu kieszeni klientów, doprowadził do obrazu 4K…

→ Paweł Reising

3.08.2015

Paweł Reising (ur. 1966 r. w Piotrkowie Trybunalskim) – niezależny dziennikarz, nauczyciel, absolwent UW i UJK. Redaktor i wydawca czasopisma „KurieR-Kultura i Rzeczywistość”. Autor książek: „Opowieści generała „Bończy” oraz „Huragan” z oddziału „Wichra” (współautor W. Pietraszczyk). Honorowy żołnierz 25 pp AK.

 

1
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.