Giełda – nadal spadki

To nie obietnice i zapewnienia polityków pokazują stan polskiej gospodarki lecz jedyny wiarygodny wskaźnik – index 20 największych przedsiębiorstw notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych.

W chwili, kiedy piszę te słowa wartość WIG20 wynosi 2192 pkt., a wartość procentowa wskazuje, że od wczorajszego zamknięcia traci on 0,40 %. Tuż po otwarciu notowań, a więc po godz. 9,. strata była jeszcze większa, bo wynosiła 0,90 %. O takich wahaniach nie informują wieczorne dzienniki telewizyjne, uwagę wydawców przykuwają jedynie spektakularne wzrosty lub spadki.

Jednak osoby, które interesują się giełdą doskonale wiedzą, że małym otworem w wiadrze potrafi wylać się więcej wody, niż po jednym przechyle.

Giełda zawsze dyskontuje przyszłość. Na przykład nadchodzący światowy kryzys finansowych na warszawskiej GPW widoczny był już w lipcu 2007 r. podczas, gdy obywatele dowiedzieli się o nim wiele miesięcy później.

Rynek nie lubi zmian, które w jego odczuciu wpłyną negatywnie na kondycję przedsiębiorstw. Gospodarka jest systemem naczyń połączonych, więc zapowiadany przez PiS podatek bankowy, już teraz spowodował znaczną przecenę akcji instytucji finansowych, co z kolei wpłynęło na ogólny nastrój na całej giełdzie.

W poprzednim artykule, z początku lipca, pisałem o wsparciu, jakie istnieje na wykresie WIG20 na poziomie 2177 pkt., które dziś rano zostało przełamane, na szczęście tylko na poziomie intradayowym, jednak wszystko wskazuje na to, że bykom nie uda się ta obrona i na zamknięciu jeśli nie dziś, to w najbliższych dniach, granica ta zostanie pokonana.

Na załączonym obrazku pokazuję poziom następnego wsparcia, które wypada na 2100 pkt. Jeśli i tego nie da się obronić, to wspomniane przeze mnie w lipcu 2035 pkt.będzie jak najbardziej realne.

→ Mariusz Baryła

21.08.2015

• grafika: GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.