Chłopcy z ferajny: Dubieniecki i Duda

Dla Jarosława Kaczyńskiego dzisiejsza, leniwa niedziela nie była wybitnie szczęśliwa: CBA aresztowało męża jego siostrzenicy, a „Newsweek” zapowiedział publikację dokumentów świadczących o tym, że prezydent Duda, jeszcze jako poseł, wyłudzał pieniądze z Kancelarii Sejmu.

Radio RMF FM jako pierwsze poinformowało, że dziś w południe agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w Trójmieście Marcina Dubienieckiego – męża Marty Kaczyńskiej i zięcia zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Oprócz Dubienieckiego aresztowano jeszcze cztery osoby będące jego wspólnikami. Jedną z nich jest kochanka adwokata, była żona piłkarza Boruca – Katarzyna Modrzewska, dla której Dubieniecki, jako jej adwokat, wywalczył 17 tysięcy złotych miesięcznych alimentów. Zatrzymanym postawiono zarzuty: wyłudzenia 13 milionów złotych z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, prania pieniędzy i działania w zorganizowanej grupie przestępczej.

Marta Kaczyńska, jej mąż Marcin Dubieniecki i stryj Jarosław Kaczyński. Foto: pudelek.pl
Marta Kaczyńska, jej mąż Marcin Dubieniecki i stryj Jarosław Kaczyński. Foto: pudelek.pl

Mąż Marty Kaczyńskiej od samego początku był dla jej stryja Jarosława wrzodem na prawicowej dupie – ojciec Marcina, stary Dubieniecki, to były UB-cki funkcjonariusz i członek PZPR, a obecnie adwokat i działacz postkomunistycznego SLD.

Kaczyńska ma ze swoim mężem dwie córki. Starsza Ewa urodziła się, kiedy jeszcze jej matka była żoną Piotra Smuniewskiego. To pokazuje jak bogobojny Lech Kaczyński wychował swoją jedyną córkę. Jego brat Jarosław został postawiony przed faktem dokonanym i mimo, że nie zaakceptował wyborów swojej siostrzenicy musiał wobec nich przejść do porządku dziennego, bo sam, jako inwalida emocjonalny, nigdy nie związał się z żadną kobietą i nie doczekał się potomstwa.

Sprawa Dubienieckiego wpłynie oczywiście na negatywne postrzeganie PiS-u, bo wyraźnie wskazuje, że najbliższa rodzina prezesa siedzi w niezłym bagnie. Prawicowe portale cały dzień milczą na ten temat, a dwaj główni ideolodzy prawej Polski Terlikowski i Ziemkiewicz udają, że nic się nie stało.

Drugi sztylet w otłuszczone ciało Prawa i Sprawiedliwości wbił tygodnik „Newsweek” publikując po południu zajawkę materiału, który jutro ukarze się w wydaniu papierowym pisma. Cytuję:

Andrzej Duda przez kilka lat łączył mandat poselski ze stanowiskiem wykładowcy na poznańskiej Wyższej Szkole Pedagogiki i Administracji. Praca na uczelni wymagała wizyt w Wielkopolsce. Przyszły prezydent latał tam i nocował, a za jego przeloty oraz hotele płacił Sejm. Na ten cel w latach 2012-2014 wydał w sumie 11 tys. złotych. Duda jako wykładowca zarobił w Nowym Tomyślu w sumie ponad 280 tys. zł.

Prywatne loty Andrzeja Dudy za które płaciła Kancelaria Sejmu. Źródło: newsweek.pl
Prywatne loty Andrzeja Dudy za które płaciła Kancelaria Sejmu. Źródło: newsweek.pl

Obecny prezydent był posłem z Krakowa i nie miał w zachodniej Polsce biura. Jest mało prawdopodobne, żeby przyjmował tam interesantów lub osobiście interweniował w ich sprawach. Śladu po tych wizytach nie ma w jego interpelacjach ani zapytaniach poselskich (wiele z nich dotyczy spraw lokalnych, ale związanych z Małopolską). Czy Duda miał w Poznaniu weekendowe spotkania z sympatykami? Poseł Tadeusz Dziuba, najważniejszy człowiek w wielkopolskim PiS, wizyt Dudy sobie nie przypomina: — Pan prezydent, jak pamiętam, bywał tu głównie z racji wykładów w szkole w zachodniej Wielkopolsce.

O cel podróży spytaliśmy biuro prasowe prezydenta. Nie dostaliśmy odpowiedzi. Sprawdziliśmy, że na fakturach za noclegi Andrzej Duda za każdym razem deklarował: wizyty w Poznaniu miały związek z wykonywaniem mandatu posła — bez tej adnotacji nie mógłby dostać refundacji kosztów hotelu. Kancelaria Sejmu adnotacji nie weryfikowała — nie weryfikuje ich nigdy, bo zakłada uczciwość posłów.

A co w wypadku, gdyby deklaracja posła okazała się nieprawdziwa? O taką sytuację — hipotetyczną, bez podawania nazwiska prezydenta — spytaliśmy konstytucjonalistę, dr. Ryszarda Piotrowskiego: — Jeśli deklaracja napisana na fakturze jest niezgodna z prawdą, to można to uznać za poświadczenie nieprawdy w dokumencie. W razie wątpliwości Kancelaria Sejmu powinna w takiej sytuacji wystąpić do posła o złożenie stosownych wyjaśnień — mówi prawnik.

Na trop tej historii trafiliśmy, przeglądając listę wizyt Andrzeja Dudy w Poznaniu. To oficjalne informacje, o wykaz finansowanych przez Sejm noclegów i lotów posła może wystąpić każdy dziennikarz. Z zestawienia wynika, że w latach 2012-2014 Duda siedemnaście razy rezerwował samolot na koszt Sejmu na linii Warszawa-Poznań lub Poznań-Warszawa, w tym czasie sześć razy korzystał z noclegów opłaconych przez Sejm.

Lista noclegów Andrzeja Dudy w Poznaniu udostępniona „Newsweekowi” przez Kancelarię Sejmu:

– Hotel WŁOSKI – 14/15.09.2012 r. – 355,00 zł
– Hotel COMM – 04.10.2012 r. – 278,00 zł
– Hotel COMM – 17.11.2012 r. – 278,00 zł
– Hotel MERCURE – 1/2.12.2012 r. – 440,00 zł
– Hotel GOLD – 23/24.03.2013 r. – 150,00 zł
– Hotel COMM – 1.10.2013 r. – 285,00 zł

Niedawno głośna była sprawa wieloletniego blokowania przez Dudę etatu na Uniwersytecie Jagiellońskim, z której obecnemu prezydentowi udało się jakoś wymiksować, ale to o czym pisze „Newsweek”, to zupełnie inna kategoria wagowa, gdyż wyłudzenie zwrotu kosztów za przeloty i noclegi jest przestępstwem. I jeśli w pełni świadomie dokonał tego człowiek, który wkrótce został pierwszą osobą w państwie, to znaczy, że cały kręgosłup PiS-u jest przegniły do szpiku kości.

→ Mariusz Baryła

23.08.2015

• Na górnym zdjęciu: Modrzewska, Dubieniecki, Duda. Foto Newspix / AKPA

Czytaj także:

> Niebezpieczne związki: Dubieniecki i Duda
> Żelazny uścisk stryja Jarosława

 

 

0
0

3 thoughts on “Chłopcy z ferajny: Dubieniecki i Duda

  • 28/03/2018 at 10:11
    Permalink

    PO uczciwi? Ty (…) liżący dupy PO-wcom sprzedawalas Polskę razem z nimi (…)

    1

    0
    Reply
  • 24/08/2015 at 21:56
    Permalink

    orzeKazdy jak moze,a czego sie mozna spodziewac, to bylo wiadomo ze duda nie swietoszek,a dubieniecki kilka lat temu byl zamieszany w Skok Kopernik i jakies ulaskawienia za prez Kaczynskiego do czego obecny Prezydent dolozyl reki swoja opinia,bagno,bagno,trzeba mniejsze zlo wybrac ale Bron Boze Pis,

    2

    0
    Reply
    • 26/08/2015 at 13:24
      Permalink

      tak trzeba wybrać PO, Ci kolesie są przynajmniej uczciwi, jak Prezydent Komorowski. Ewentualnie SLD, a nie ten PiS, który wciąż naciąga państwo na kasę

      1

      5
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.