„Star” na dłoni

Zapewne młodym Czytelnikom słowo „star” kojarzy się jedynie z angielskim słowem oznaczającym gwiazdę, lecz osoby z dłuższym życiorysem mogą mieć więcej skojarzeń.

W okresie PRL-u  nazwę „Star” nosiła  najpopularniejsza ciężarówka polskiej produkcji. Być może jeszcze ktoś pamięta znakomity serial z 1975 roku pt. „Droga” w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego z Wiesławem Gołasem w roli głównej? Co prawda Gołas nucąc piosenkę pt. „Absolutnie” jeździł  „Jelczem”, ale można powiedzieć, że to przecież też „Star”, tylko w innej wersji.

Dziś na ulicach niełatwo dostrzec „Stary”. Jednak w dniach 20-21 czerwca br. w Piotrkowie można było obejrzeć całą gamę tych pojazdów. Były wywrotki, chłodnie, cysterny, piaskarki, śmieciarki i in. Niestety, wszystkie te pojazdy, to modele rekonstrukcyjne w skali 1:87 zaprezentowane na stoisku firmy Adam Modellbau podczas Trybunałów Modelarstwa Kolejowego.

Star gdywstecz-blox-pl
Kliknij, aby powiększyć.

W rozmowie z właścicielami firmy dowiedziałem się, że mają oni problemy z wprowadzaniem do produkcji kolejnych modeli „Starów” z powodu braku szczegółowych wzorów. A jest na nie duże zapotrzebowanie. I tak na przykład, dopiero niedawno udało im się uzyskać od kolekcjonera z Niemiec zdjęcia oryginalnego Stara–dźwigu, który zachował się w dobrym stanie na terenie byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

Okazuje się, że takie mini modele starachowickiej ciężarówki kupują nie tylko kolekcjonerzy z Polski i Niemiec, czy twórcy makiet kolejowych, ale również emerytowani kierowcy, którzy z wielkim sentymentem wspominają ten pojazd. Dlatego warto przypomnieć prawdziwą historię marki, gdyż w okresie PRL-u unikano tego tematu, a przynajmniej jego początkowej części…

W styczniu 1938 roku w Centralnym Okręgu Przemysłowym były już gotowe do testów prototypy dwóch ciężarówek oznaczonych symbolami PZInż. 703 oraz PZInż. 713. Konstrukcja zarówno silnika, podwozia jak i nadwozia była całkowicie polska. Już po dwóch miesiącach armia złożyła zamówienie na pierwszą partię stu ciężarówek, które miały powstać do końca 1939 roku. Ile w rzeczywistości do września 1939 roku wyruszyło w drogę, nie wiadomo. Od kwietnia 1940 roku miała ruszyć seryjna produkcja.

Warto podkreślić, że w tym okresie prawdopodobnie była to najnowocześniejsza ciężarówka na świecie, która oprócz nowatorskich rozwiązań technicznych szczyciła się również najlepszym współczynnikiem nośności do masy własnej.

Po II wojnie światowej odbudowujący się kraj pilnie potrzebował samochodów do transportu towarów. W 1947 roku fabryka w Starachowicach rozpoczęła produkcję przyczep samochodowych, a trzy lata później wyjechały pierwsze ciężarówki „Star” 20. Była to nadal bardzo nowoczesna konstrukcja, znacznie bardziej funkcjonalna niż używane wówczas ciężarówki wielu marek z demobilu.

Star joemonster-org
Kliknij, aby powiększyć.

W 1954 roku na podwoziu Stara rozpoczęto budowę autobusów pod marką Jelcz, a później również ciężarówek. Roczna produkcja obu polskich ciężarówek, czyli starów i jelczów, osiągnęła 64 912 egzemplarzy, a większość sprzedawana była na eksport do krajów bloku wschodniego.

Jako ciekawostkę można dodać, iż w 1951 roku w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Starachowicach obowiązkowe praktyki zawodowe odbywała grupa kilku techników-elektryków z Piotrkowa. Jeden z nich, Kazimierz Ruzga, zgłosił kilkanaście wniosków racjonalizatorskich i innowacji usprawniających procesy produkcji, które zostały pozytywnie zaopiniowane, wdrożone a jemu wypłacono wysokie premie.

Kazimierz Ruzga barwnie opisał te wydarzenia w jednym rozdziale swej znakomitej autobiografii pt. „Chłopiec z taborowego płotu”. Powieść drukowana była w odcinkach w miesięczniku „KurieR – Kultura i Rzeczywistość”, gdzie zachwycała i pasjonowała czytelników. Została także przyjęta do wydania w serii „Biblioteka – Piotrków 800”, lecz choć miało to miejsce 5 lat temu, do tej pory autor nie może dowiedzieć się w Urzędzie Miasta, czy kiedykolwiek jego pozycja ujrzy światło dzienne.

→ Paweł Reising

10.07.2015

• foto: Paweł Reising, gdywstecz.blox.pl, joemonster.org

Paweł Reising (ur. 1966 r. w Piotrkowie Trybunalskim) – niezależny dziennikarz, nauczyciel, absolwent UW i UJK. Redaktor i wydawca czasopisma „KurieR-Kultura i Rzeczywistość”. Autor książek: „Opowieści generała „Bończy” oraz „Huragan” z oddziału „Wichra” (współautor W. Pietraszczyk). Honorowy żołnierz 25 pp AK.

 

 

0
0

3 thoughts on “„Star” na dłoni

  • 15/07/2015 at 13:15
    Permalink

    Kiedys nie bylo taej duzej i latwej dostepnosci di czegokolwiek, dlatego bylo doceniane i szanowane. Teraz jest rozpusta i wiekszosci ludzi sie w dupach poprzestawialo.

    0

    0
    Reply
  • 15/07/2015 at 12:26
    Permalink

    Świetny artykuł.Kiedyś Polacy mieli swoje marki.Teraz nikomu na tym nie zależy…

    0

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.