Olbrychski kłamca i alkoholik

Portal internetowy „se.pl” cytuje wypowiedź aktora Daniela Olbrychskiego, której udzielił podczas spotkania w programie telewizji śniadaniowej.

– Wstydzę się. Taki dumny byłem ze swojej nieskazitelności jako kierowca, a tutaj popełniłem ciężki grzech i bardzo się tego wstydzę – bił się w piersi Olbrychski na oczach milionów widzów w „Dzień Dobry TVN” dwa dni po tym, jak policja zatrzymała go po pijanemu w podwarszawskiej Podkowie Leśnej. Aktor wsiadł za kółko po nocnej libacji. Miał 0,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego telewizyjne wystąpienie to był aktorski majstersztyk, wszyscy się nabrali. Bo pan Daniel najzwyczajniej kłamał – czytamy na stronie portalu.

Okazuje się jednak, że zapewnienia aktora o swojej nieskazitelności, to kłamliwy, medialny bełkot, którego zadaniem było ocieplenie wizerunku skompromitowanego artysty. Prawda wyszła na jaw za sprawą książki Emilii Padoł pt. „Dżentelmeni PRL-u”, która w najbliższych dniach trafi do księgarń.

Autorka cytuje w niej fragment wypowiedzi Olbrychskiego, która znalazł się w jego autobiografii „Anioły wokół głowy” wydanej w 2000 roku.

Alkohol (…) dwukrotnie wywołał kolizje z milicją – gdy odbierano mi prawo jazdy. Po pierwszej stracie dosiadł się do mojego stolika w restauracji ubek, który po wstępie „pan jest przecież patriotą” zaproponował zwrot dokumentu, w zamian za cykliczne dialogi. Wolałem chodzić piechotą. Drugie „spieszenie” było wynikiem starannie zaplanowanej akcji. Po spotkaniu z członkami „Solidarności” w mieście o nazwie – nomen omen – Piła, gdzie gospodarze hucznie nas ugościli, nazajutrz musiałem wracać do Warszawy. Nie zdążyłem wytrzeźwieć. Obstawiono wszystkie rogatki – wpadłem na jeden z patroli. Dmuchnąłem w balonik, pobrano mi krew do badania, a później odebrano prawo jazdy na pół roku – i słusznie…

Zaniki pamięci, natręctwa i powtarzanie tych samych zachowań, to objawy charakterystyczne dla choroby alkoholowej. Uzależnienie Olbrychskiego jest widoczne gołym okiem, jednak on sam i jego najbliżsi lekceważą ten problem. W zbliżającym się wielkimi krokami procesie aktora, sąd oprócz przewidzianych sankcji za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, powinien skierować oskarżonego do ośrodka leczenia uzależnień, gdzie poddanoby go terapii. W przeciwnym razie filmowy Kmicic będzie nadal jeździł po pijanemu i może doprowadzić do kolejnej tragedii na drodze.

→ (mb)

11.07.2015

foto: Bartek Syta

0
1

2 thoughts on “Olbrychski kłamca i alkoholik

  • 12/07/2015 at 11:01
    Permalink

    Daniel Olbrychski to wielki, wspaniały aktor. Inteligentny Człowiek, z którym wspaniale się rozmawia. O,9 promila alkoholu można mieć w wydychanym powietrzu po zjedzeniu cukierka z alkoholem. Przyjmuje się, że od 1 promila osoba dopiero odczuwa, że jest pod wpływem alkoholu. Tak więc nie nadużywajmy słów i nie poniżajmy ludzi takimi słowami jak kłamca i alkoholik. Nadużywanie alkoholu jest zazwyczaj spowodowane depresją, lub stanami depresyjnymi. Z tego też względu słowo „alkoholik” jest nadużywane i źle rozumiane, gdyż nie oznacza ono stanu chorobowego, lecz jeden z objawów innej choroby. Powracając do Olbrychskiego, to ładnie się zachował, przeprosił, wyjaśnił sprawę. Dla porównania proszę sobie przypomnieć różnych lokalnych prominentów, którzy zaprzeczali, twierdzili, że to prowokacja, że oni byli trzeźwi, albo wracali nad ranem od dentysty. itd.
    I często udawało im się iniknąć jakichkolwiek konsekwencji w tym „Państwie Prawa” jakim jest RP.

    0

    1
    Reply
  • 11/07/2015 at 16:46
    Permalink

    I pewnie będzie jeździł dalej…takie mamy prawo beznadziejne…i żadnych kar by powstrzymac przed nieszczęściem.

    0

    0
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.