O początku motoryzacji w Piotrkowie

Czy wiecie, kiedy w Piotrkowie zaczęła się epoka motoryzacji? Postanowiłem to sprawdzić i po długich poszukiwaniach poznałem barwne perypetie związane z pierwszym samochodem, jaki pojawił się w trybunalskim grodzie.

Ukazujący się w Petersburgu polskojęzyczny tygodnik „Kraj” poinformował, że 16 sierpnia 1898 roku gubernator kaliski Daragan wraz z piotrkowskim przedsiębiorcą Gajewskim pokonali samochodem marki Benz trasę z Piotrkowa do Kalisza. Ta notatka zainspirowała mnie do dalszych poszukiwań, z których wyłonił się znacznie odmienny obraz wydarzeń.

Gajewski długo czekał na samochód zamówiony w Niemczech. Najpierw terminu nie dotrzymał producent Karol Benz, następnie pojawiły się problemy z transportem kolejowym. Na stacji w Sosnowcu samochód czekał pięć dni, a do Piotrkowa jechał przez cztery kolejne.

Benz Ideal foto louwmanmuseum-nl
Benz z roku 1899. Foto: louwmanmuseum.nl

Pojazd w mieście wzbudził duże zainteresowanie. Dziennikarz tutejszej gazety pisał: „Samochód ma kształt breku na 10 osób i odpowiedni na niepogodę ruchomy dach, rodzaj fordekla”. Dalej zaś informował: „Inauguracja tego nowego przedsiębiorstwa i przeszczepienie tej najnowszej postępowej lokomocji na grunt piotrkowski, odbędzie się dzisiaj, w niedzielę; pojutrze zaś we wtorek, pierwszy próbny wyjazd o godzinie 10 z rana do Kalisza…”.

W niedzielę 14 sierpnia 1898 roku ten cud techniki został pokazany mieszkańcom, a także poświęcony przed jednym z tutejszych kościołów. Po kilku podmiejskich przejażdżkach pojazd był gotowy do pierwszej podróży. Miał to być, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, autobus zapewniający wygodną podróż i obsługujący stałą trasę między dwoma stolicami guberni – Piotrkowem i Kaliszem.

We wtorek rano wsiadło do samochodu 9 osób: dwóch „monterów”, właściciel z żoną i córką, były naczelnik stacji kolei żelaznej, oraz trzech dziennikarzy. Wyruszono do Kalisza zgodnie z planem o godzinie 10. Droga wiodła przez Grabicę, Wadlew, Łask, Zduńską Wolę, Sieradz, Błaszki, Morchwacz.

Auto wszędzie wzniecało sensację. Na widok buczącej dorożki ludzie wybiegali z domostw i stawali przy drodze. Żydzi jadący na wozie w popłochu uciekli w pole. Gruba baba z krzykiem spadła z wozu. Stary szlachcic – sarmata z sumiastym wąsem, wyskoczył na drogę krzycząc: „Chwała Bogu! Wiwat!”.

7 wiorst od Kalisza czekali cykliści. Otoczyli samochód i doprowadzili do miasta, gdzie na ulicach tłumy biły brawo na widok gości z Piotrkowa. Przed pałacem rządu gubernialnego przybyszy powitał sam gubernator kaliski Michał Piotrowicz Daragan.

Na miejsce dojechano zgodnie z planem, na godzinę 6 wieczorem. W sumie sama podróż zajęła 5 godzin i 49 minut, a resztę wypełniły postoje.

Następnego dnia wyruszono w przeciwnym kierunku. Wśród pasażerów nastąpiła niewielka zmiana – jednego z dziennikarzy zastąpił gubernator Daragan. Daleko jednak nie ujechano, gdy w Marchwaczu właściciel tutejszych włości zaprosił podróżnych na poczęstunek, który trwał 2 godziny. Nikomu się nie spieszyło, jedynie pan gubernator musiał o godzinie 8 wieczorem zdążyć na pociąg  do Warszawy. Dalsza podróż przebiegała spokojnie, lecz za Zduńską Wolą spadła guma z koła, raz, drugi, trzeci… Aż się rozleciała na części.

Gubernator musiał wynająć konie, żeby przez Łódź dojechać na czas do Warszawy. Natomiast do samochodu konieczne okazało się sprowadzenie nowej gumy z Piotrkowa.

Jadący samochodem dziennikarz tak podsumował całe zdarzenie: „Wypadek, jaki nas spotkał, dowodzi jedynie niepraktyczności kół gumowych na nasze szosy. Powinny one być zastąpione żelaznemi obręczami…”.

O dalszych losach tego samochodu marki Benz oraz obsługiwanego przez niego połączenia samochodowego nie znalazłem informacji. Jednak możemy przyjąć, że motoryzacja w Piotrkowie liczy już 117 lat.

→ Paweł Reising

19.07.2015

Paweł Reising (ur. 1966 r. w Piotrkowie Trybunalskim) – niezależny dziennikarz, nauczyciel, absolwent UW i UJK. Redaktor i wydawca czasopisma „KurieR-Kultura i Rzeczywistość”. Autor książek: „Opowieści generała „Bończy” oraz „Huragan” z oddziału „Wichra” (współautor W. Pietraszczyk). Honorowy żołnierz 25 pp AK.

Artykuł jest skrótem opracowania, które pojawi się wkrótce na łamach miesięcznika „KurieR – Kultura i Rzeczywistość”.

2
1

2 myśli na temat “O początku motoryzacji w Piotrkowie

  • 16/01/2018 o 10:06
    Permalink

    „Droga wiodła przez Grabicę, Wadlew, Łask, Zduńską Wolę, Sieradz, Błaszki, Morchwacz.”

    Morchwacz, czy Marchwacz, jak jest w dalszej części tekstu?

    0

    0
    Odpowiedz
  • 16/01/2018 o 09:31
    Permalink

    Przed II wojną jedyna stacja benzynowa znajdowała się na obecnej ul. Wojska Polskiego,
    gdzie po wojnie była baza MZK.

    0

    1
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.