Kultura tylko dla zamożnych? – Gazeta Trybunalska

Kultura tylko dla zamożnych?

Zamiłowanie do szeroko rozumianej kultury należy zaszczepiać od najmłodszych lat. Niestety, polskie realia temu nie sprzyjają.

Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź na pytanie: czy kultura jest taka droga, czy nasze możliwości finansowe wyjątkowo wątłe?

W ubiegłą sobotę postanowiłam wybrać się z rodziną do kina na “Minionki”. Jeszcze rok temu, kiedy na bajki chodziłam tylko ze starszym synem, koszty nie były aż tak znaczące. Teraz dosłownie ręce mi opadły, a portfel mocno zajęczał. W jednym ze znanych łódzkich multipleksów koszt biletu rodzinnego (2+2) wynosi 100 zł. Do tego dochodzą dodatki: popcorn, coś do picia, ewentualne lody po seansie czyli ok. 40 zł. Łącznie za 90 minut przyjemności dla 4-osobowej rodziny należy zapłacić 140 zł. W naszym przypadku, to równowartość niezbędnych, tygodniowych zakupów lub opłata za pobyt starszego syna w przedszkolu. Cóż za ulga, że mamy wakacje…

Matka Polka musi jednak stanąć na wysokości zadania i jak obiecała, to “Minionki” muszą być!  Jak? Szukamy seansu w tzw. kinie lokalnym, czy jak kto woli – studyjnym. Widownia mniejsza, bilety znacznie tańsze, atmosfera bardziej kameralna i co najważniejsze, w oczy nie kłują wielkie reklamy popcornu i napojów gazowanych – co dzieciakom tylko wyjdzie na zdrowie.

Film wyświetlany jest w przyzwoitej jakości, nie gorszej niż w kinach sieciowych, nie jest także poprzedzony plątaniną reklam, które trwają i trwają, a czasami nawet powodują, że odechciewa się czekać na to, na co się konkretnie przyszło.

Jeśli chodzi o koszty, to sobotni „minionkowy” seans zamknęliśmy w kwocie  50 zł czyli o 2/3 mniejszej niż wydalibyśmy w multipleksie. Owszem, wcześniej okazało się, że tatuś musiał zostać dłużej w pracy i nie mógłby z nami pójść, ale nawet w przypadku 4 osób wydalibyśmy 70 zł.

Jaki z tego wniosek? Bardzo prosty – należy wspierać małe kina. Są tańsze, oferują ambitniejszy repertuar i przede wszystkim są pozbawione próżności!

→ Karolina Filarczyk

22.07.2015

• foto: internet

Karolina Filarczyk (ur. 1984 r. w Łodzi) – specjalistka ds. turystyki, interesuje się turystyką krajoznawczą (Polska), historią kina, muzyką rockową. Prowadziła oficjalny fanpage aktora Ireneusza Czopa. Największe osiągnięcie: dwóch wspaniałych synów.

 

 

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.