Jak to ze „Skyy” pubem było?

Sprawa pubu „Skyy”, którą na początku roku żyło ponad 5 tysięcy piotrkowian, w tym władze miasta z prezydentem Chojniakiem na czele i wiceprzewodniczącym rady miasta Brylskim, zdążyła przyschnąć. Emocje opadły. Dlatego właśnie teraz do niej wracam.

Przypomnę w skrócie o co chodziło. Na ul. Rycerskiej znajduje się popularna knajpa, która w letnie miesiące poszerza się o ogródek gastronomiczny. Działalność pubu jest prowadzona do późnych godzin wieczornych. Hałas dobiegający z dołu przeszkadza mieszkającej nad lokalem starszej kobiecie, co dziwić nie może, bo w nocy do lokalu nie przychodzą przecież ani matki z dziećmi, ani zakonnice z pobliskiego kościoła.

Rodzi się konflikt między lokatorką kamienicy, a właścicielem gastronomicznego przybytku. Trwa lata. Często zdarzają się interwencje policji, które kończą się najczęściej pouczeniami. Starsza kobieta cierpi.

Po kolejnej wizycie mundurowych na właściciela pubu zostaje nałożony mandat karny za zakłócanie ciszy nocnej. Nie zostaje przyjęty. Do sądu trafia wniosek o ukaranie przedsiębiorcy.

Sąd pierwszej instancji przyznaje rację kobiecie i wymierza szefowi knajpy grzywnę w wysokości 2000 PLN, ten jednak składa apelację.

O wyroku robi się głośno. Sprawa jest precedensowa. W połowie lutego prezydent miasta Chojniak pisze list do prezydenta RP Komorowskiego, aby ten wystąpił z inicjatywą ustawodawczą, precyzującą pojęcie ciszy nocnej. W Piotrkowie, w ciągu minionych 25 lat nie ma miejsca większa kompromitacja przedstawiciela samorządu. W felietonie Chojniak – Słońce Naszego Miasta” dokładnie opisuję całe zdarzenie.

Prezydentowi i jego współpracownikom nie przychodzi do głowy, aby pokrzywdzonej osobie, zaproponować zadośćuczynienie, nie mówiąc już o innym mieszkaniu, pochodzącym z zasobów gminy, co prawdopodobnie bardzo szybko pozwoliłoby rozwiązać konflikt. Obraz jaki się z tego wyłania jest zatrważający, gdyż brutalnie dowodzi, że jednostka nie może liczyć na pomoc i wsparcie ze strony władz, a „interes” lokalny jest stawiany wyżej niż prawo obowiązujące w Polsce.

Chojniak staje wyraźnie po stronie właściciela pubu i broni go sugerując, jakoby pub był jednym z najbardziej kulturotwórczych miejsc w Piotrkowie, bez którego miasto nie może się obyć. Tego typu infantylne myślenie szybko obraca się przeciwko włodarzowi, bo oznacza, że lokal serwujący obiady, pizzę, piwo i wódkę oraz organizujący kilka razy w roku jazzowe występy, robi więcej dla ożywienia Starego Miasta niż podległe Chojniakowi placówki kultury.

W tym samym czasie wiceprzewodniczący rady miasta Brylski deklaruje wystąpienie z inicjatywą uchwałodawczą, mającą na celu przedłużenie ciszy nocnej w okolicach Rynku Trybunalskiego. Ten pomysł jest tak nonsensowny, że zaraz po ochłonięciu, Brylski się z niego wycofuje. Pozostaje niesmak.

Niedługo potem piszę artykuł pt. „Prawna wykładnia błazenady Chojniaka i kilka ważnych zdań skierowanych do mieszkańców Piotrkowa”, w którym przedstawiam odpowiedź z kancelarii MSWiA na pytania, wystosowane kilka lat temu, w podobnej sprawie, przez grupę parlamentarzystów.

skyy pub screen fb
Screen ze strony facebook.com dotyczący wydarzenia związanego z obroną pubu.

W drugiej połowie marca na facebooku organizują się obrońcy „Skyy’a” i zapowiadają ratowanie lokalu (link do wydarzenia). Na 11 tys. zaproszeń do udziału w akcji zgłasza się ponad 5 tys. osób, głównie młodych. Ludzie zupełnie nie orientują się w szczegółach problemu, wystarcza im plotka, że ktoś zamierza zamknąć ich ulubione miejsce. W wielu komentarzach, nie tylko na facebooku, pojawiają się krzywdzące opinie, a nawet groźby kierowane pod adresem lokatorki kamienicy.

Wkrótce na ul. Rycerskiej, odbywa się demonstracja poparcia dla właściciela lokalu. Przybyli na nią ludzie zaklejają sobie usta taśmą samoprzylepną na znak protestu przeciwko wyrokowi sądu. Dokumentuje to portal „epiotrkow.pl” ► http://www.epiotrkow.pl/news/Milczaco-bronili-pubu,21575.

2 czerwca przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie zapada ostateczny wyrok dot. wykroczenia, w którym kara grzywny zostaje złagodzona do nagany.

Zgodnie z przysługującym mi prawem występuję do sądu o udostępnienie wyroków wraz z uzasadnieniami. Publikuję je dziś, ponieważ żadna z gazet, ani żaden z portali nie odważył się pokazać opinii publicznej, gdzie leży prawda.

Robię to w imię elementarnej uczciwości, a także dlatego, żeby zwrócić uwagę mieszkańców Piotrkowa, że nadmierne upieranie się przy swoich racjach, bardzo często okazuje się sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Zamieszczone dokumenty winny być lekturą obowiązkową dla osób, także tych o rozpoznawalnych twarzach, które bez jakiejkolwiek poważniejszej refleksji przyszły 21 marca na ul. Rycerską.

Uczono mnie, aby ZAWSZE stawać po stronie słabszych, dlatego wyżej cienię sobie sprawiedliwość niż lojalność.

→ Mariusz Baryła

6-7.07.2015

• repr. GazetaTRYBUNALSKA.pl

 

 

1
0

4 thoughts on “Jak to ze „Skyy” pubem było?

  • 18/10/2017 at 19:52
    Permalink

    sa piekne ogrodki i duzo kwiatow ktore dekoruja stara czesc miasta a nie namity wygladajce jak do prac remontowych. lokale czynne sa do godz 23’\ na starym miescie sa urzedy itp.i niema tamzadnych lokatorów tak jest na slynnym zachodzie .tylko u nas jest samowolka .

    0

    0
    Reply
  • 04/10/2015 at 15:42
    Permalink

    Tutaj się z autorem całkowicie zgadzam, każdy ma prawo do ciszy nocnej. Jakoś w krajach cywilizowanych nie ma imprez nocnych po czyimś oknem.

    0

    0
    Reply
  • 07/07/2015 at 09:31
    Permalink

    Bardzo ciekawa sprawa, a najbardziej ciekawe jest to, że z publikacji w lokalnej prasie temat wyglądał zupełnie inaczej. Trzeba też zastanowić się, czy można tę knajpę nazywać lokalem kulturalnym, czy zwykłą pijalnią piwa, w której nawet właściciel nie potrafi być trzeźwy i nie panuje nad tym swoim bałaganem, a później żali się na wszystkich, jaki jest strasznie prześladowany… Natomiast postępowanie władz miasta to już tradycyjnie błazenada i zero profesjonalizmu.

    1

    0
    Reply
  • 07/07/2015 at 07:45
    Permalink

    Och, co z Pana za rycerz… Jestem pełna podziwu. Sumienie wrzechświata… Nie jest Pan czasem starszym bratem Boga?

    0

    1
    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.